Ganc stwierdził: "Jest nam bardzo przykro z powodu incydentu, w którym Ijad Halak został zastrzelony i łączymy się w bólu z jego rodziną".

Palestyńczyka zastrzelono, kiedy szedł do szkoły specjalnej. Według żydowskich służb zachowywał się podejrzanie, wyglądał jakby miał broń i nie odpowiadał na wezwania. Przy zwłokach nie znaleziono broni.