W 60. rocznicę odzyskania niepodległości przez DRK król Belgii Filip napisał list do prezydenta Félixa Antoine'a Tshisekedi Tshilombo, w którym przyznał, że „w celu dalszego zacieśnienia naszych więzi i nawiązania jeszcze bardziej owocnej przyjaźni, musimy być w stanie rozmawiać o naszej długiej wspólnej historii w całej jej prawdzie".

Filip jest potomkiem Leopolda II, który był właścicielem tzw. Wolnego Państwa Kongo w latach 1885–1908 i brutalnie rządził swoim ludem, wykorzystując jego pracę i popełniając wobec nich okrucieństwa. Historycy szacują, że pod rządami Leopolda zginęło nawet 10 milionów ludzi.

„Nasza historia składa się ze wspólnych osiągnięć, ale zdarzały się również bolesne epizody. W okresie Wolnego Państwa Kongo miały miejsce akty przemocy i okrucieństwa, które wciąż obciążają naszą zbiorową pamięć” - napisał król.
„Okres kolonialny, który potem nastąpił, spowodował również cierpienie i upokorzenie”, dodaje list, odnosząc się do kolejnych 52 lat rządów państwa belgijskiego aż do uzyskania przez Kongo niepodległości i utworzenia DRK. Leopold osobiście rządził regionem do 1908 roku.
„Chciałbym wyrazić głębokie ubolewanie z powodu tych ran z przeszłości, których ból ożywa dzięki dyskryminacji, która nadal jest zbyt obecna w naszych społeczeństwach” - dodał.