Szefowie korporacji postanowili nie dopuścić do noszenia na ekranie „wizualnych symboli wsparcia” dla Black Lives Matter.

W ślad za BBC według brytyjskich mediów idzie wiele innych korporacji. Możliwe, że przestraszyły się one rewolucyjnego charakteru tego ruchu, który wznieca zamieszki, podpala samochody, wzywa do przewrotu. Te rewolucyjne hasła łatwo obrócą się przeciwko korporacjom i ich interesom.

Cieszy jednak to, że sytuacja wcale nie jest tak jednoznaczna, a coraz więcej ludzi widzi oczywistą rzecz, że hasło "czarne życie ma znaczenie" jest rasistowskie, bo każde życie je ma.