Jak podaje mylondon.news, grupa około 100 czarnoskórych mężczyzn zniszczyła posąg byłego lidera Etiopii, cesarza Hajle Selasje. Znajdował się w parku Wimbledon w południowym Londynie.

Redakcja mylondon.news podejrzewa, że obalenie pomnika ma związek z "niepokojami w Etiopii wynikającymi z zabicia ukochanej piosenkarki Hachalu Hundessy". Piosenkarka zaangażowana była w sprawę praw grupy etnicznej Oromo. Brała udział w antyrządowych protestach dwa lata temu.

Serwis "Met Police" podkreśla, że policja nikogo nie aresztowała. Wszczęto jednak dochodzenie w sprawie nielegalnego rozebrania pomnika.

Sytuacja miała miejsce 30 czerwca. Teraz dopiero przedostała się do szerszej publiczności.

Pomnik Hajle Selasje powstał w 1936 roku, następnie wystawiono ją w Londynie. W 2005 roku został przywrócony, dzięki darowiznom rady gminy Merton.

Póki co żaden znany działacz Black Lives Matter nie przyznał się do inspiracji w tym akcie wandalizmu. Biorąc pod uwagę jego bezsens, ciężko spodziewać się, by było inaczej.