Przywołany przez autora książki „Cham niezbuntowany" nuncjusz apostolski w Pierwszej Rzeczpospolitej kardynał Giovanni Francesco Commendone w 1563 w „Pamiętnikach o dawnej Polsce" pisał zaszokowany polskimi obyczajami, że w Rzeczpospolitej jest mnóstwo Żydów, którymi nikt nie gardzi (jak w cywilizowanych krajach Zachodniej Europy), którzy mogą pracować we wszystkich zawodach (gdy w cywilizowanych krajach mają zamknięty dostęp do tych zawodów, mają ziemie, handlują i leczą), dzięki olbrzymim majątkom mają ogromną władzę, (i nie muszą jak w cywilizowanych krajach chodzić w specjalnych ubraniach).

W Pierwszej Rzeczpospolitej (odmiennie od cywilizowanej zachodniej Europy) nikt Żydów nie mordował, nie ograbiał, a sprawcy pogromów byli karani. Żydzi w I RP mieli autonomię polityczną, własny sejm, administracje, sadownictwo i własne podatki. Samorząd żydowski w I RP został zlikwidowany w 1764 roku na żądanie Rosji, która planowała przyłączenie całości Rzeczpospolitej do Rosji.

Żydzi w Rzeczpospolitej wywodzili się z państwa Chazarów, które istniało na ziemiach dzisiejszej Ukrainy. Chazarzy nie byli biologicznie Izraelitami, tylko ludnością zjudaizowaną, która przyjęła kulturę żydowską (niedorzeczne są więc pretensje potomków tych Żydów do Palestyny).

W latach 1500-1795 Żydzi na ziemiach polskich byli najbardziej zabobonną i fanatyczną społecznością żydowską. Swoją polityczną autonomię wykorzystywali do niszczenia niezależnych idei żydowskich i wyzysku żydowskiej biedoty przez żydowskich bogaczy.

Żydzi w I RP cieszyli się przywilejami niedostępnymi dla większości mieszkańców ziem polskich. Na podstawie obowiązującego w całej Rzeczpospolitej Statutu Litewskiego „każdy Żyd, który przyjmował chrzest, nabywał automatycznie prawa szlacheckie" w tym prawa polityczne, nietykalność osobistą i drogę do kariery we władzach. Sytuacja Żydów w I PR była tak doskonała, że Żydzi z tego prawa nie korzystali (do czasów Jakuba Franka). Dla Żyda w Rzeczpospolitej zostanie szlachcicem, to nie był żaden cymes. Szlachectwo Żydom w Rzeczpospolitej nadawano bez potrzeby nawrócenia się na katolicyzm.

Z możliwości uszlachcenia na drodze przyjęcia katolicyzmu skorzystało 20.000 zwolenników Jakuba Franka. W związku z żydowską autonomią podlegali oni sądom rabinackim, które skazałyby ich za sekciarstwo na karę śmierci. By nie zginąć w męczarniach z ręki rabinów, żydowscy sekciarze zadeklarowali konwersje na katolicyzm. Kościół w takie nawrócenie nie uwierzył, ale władze cywilne wiedziały swoje. Frankiści do judaizmu nie wrócili i wtopili się w kresową szlachtę. W I RP świat katolickiej Polski był atrakcyjny dla Żydów chcących uciec od świata żydowskiej ciemnoty i zabobonu.

Guru sekty, choć miał harem z 12 nałożnicami, kreował się na bożego prostaczka. Jakub Frank na Bałkanach spotkał się z naukami Sabataj Cwi (który pokolenie wcześniej ogłosił się mesjaszem i zapowiedział swój powrót w innej osobie, i tą reinkarnacją ogłosił się Jakub Lejb, przyjmując nowe nazwisko Frank).

W swojej książce Ziemkiewicz przypomniał równie, że w XIX i XX wieku Rosja osiedliła ma ziemiach polskich 200.000 Żydów z Rosji. Wcześniej po rozbiorach w Warszawie Prusacy osiedlili „tysiące Żydów, nadając im zresztą rozmaite przywileje".

Zdaniem pisarza kłamstwem jest to, że polska kultura czerpała z żydowskiej. Twórcy pochodzenia żydowskiego tworzyli w kulturze polskiej, nie korzystając z kultury żydowskiej, nie licząc wykorzystania szmoncesu w satyrze. Z asymilowani Żydzi gardzili Żydami żyjącymi w judaistycznym świecie i uznawali świat żydowski za świat „ciemnoty, zabobony i cywilizacyjnego zacofania".

Zdaniem Zinkiewicza „Żydzi odegrali szczególną rolę w rewolucji bolszewickiej i byli widoczni w różnych nurtach obyczajowego liberalizmu i kosmopolityzmu". W opinii pisarza żydokomuna był faktem i tworzyła globalne środowisko w różnych krajach, zdominowała sowiecką władzę i ponosiła odpowiedzialność za komunistyczne zbrodnie. Pisarz przypomniał również, że żydowscy komunistyczni zbrodniarze wyemigrowali do USA, gdzie kreowali się na ofiary antysemityzmu.

W opinii pisarza w Niemczech przed epoką nazistów Żydzi robili kariery. Żydzi podziwiali Niemców i czuli się Niemcami, a nie Żydami.

W latach międzywojennych Żydzi prowadzili antypolską kampanię nienawiści w mediach światowych. Taką samą akcje Żydzi na szkodę Polski prowadzili i podczas II wojny światowej.

Pisarz uważa, że nie można było od Polaków w czasie II wojny światowej wymagać heroizmu, poświęcania życia swoich rodzin, swojego, sąsiadów, by ratować Żydów (za co Niemcy karali ratującego, jego rodzinę i sąsiadów śmiercią).

Autor „Chama niezbuntowanego" w swojej książce przypomniał o kolaboracji Żydów z nazistami, udziale Żydów w zbrodniach nazistowskich na Żydach. Pisarz podkreślił, że Żydzi kolaborowali z nazistami nie ze strachu przed śmiercią, bo nie wiedzieli o skali holocaustu, tylko dlatego, że mieli ochotę na taką kolaborację.

Według Ziemkiewicza „Stalin, celowo i z premedytacją obsadził w aparacie PRL najbardziej eksponowane miejsca komunistami żydowskimi".