Akcja przeprowadzona przez środowiska LGBT zbulwersowała opinię publiczną. Do najważniejszych pomników w całej Warszawie przyklejono kartki na których można było przeczytać: „To jest szturm! To tęcza. To atak! Postanowiłyśmy działać. Tak długo jak będę się bać trzymać Cię za rękę. Tak długo aż nie zniknie z naszych ulic ostatnia homofobiczna furgonetka. To nasza manifestacja odmienności – ta tęcza. Tak długo jak flaga będzie kogoś gorszyć i będzie ‘niestosowna’, tak długo uroczyście przyrzekamy – prowokować. To miasto jest nas wszystkich. J***cie się, ignoranci.” Pomniki zostały „przyozdobione” także w tęczowe flagi oraz chustki z symbolem nawiązującym do ruchu anarchistycznego. Taką chustkę zawiązano m.in. na twarzy Syrenki Warszawskiej. Na cokołach pomników były także przyklejone kartki z treścią manifestu, w którym napisano m.in., że „to miasto jest dla nas wszystkich”. Ze zdjęć wynika, że sprawa dotyczy co najmniej kilku pomników, m.in. pomnika Mikołaja Kopernika na Krakowskim Przedmieściu oraz pomnika Wincentego Witosa na placu Trzech Krzyży.  Najbardziej jednak oburzył fakt sprofanowania figury Chrystusa przed Bazyliką świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Choć spotkało się to ze zdecydowanym oburzeniem to nadal wielu lewicowych działaczy nie tylko popiera akcję, ale także przekonuje że katolicy powinni popierać tego typu działania. Do akcji środowisk LGBT odniósł się na Twitterze także były premier, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk. Napisał on: „Jako szef europejskich chrześcijańskich demokratów chciałbym przypomnieć, że Jezus stał zawsze po stronie słabszych i krzywdzonych, nigdy po stronie opresyjnej władzy.”

Na wpis byłego premiera odpowiedziało wiele osób. Wśród nich doktor teologi ksiądz Janusz Chyła z Chojnic: „Jako ksiądz katolicki chciałbym przypomnieć, że Jezus przyszedł na ziemię, umarł i zmartwychwstał, za każdego człowieka. Jego łaskę przyjmują ci - bez względu na to, jaką funkcję społeczną pełnią - którzy się źle mają, a zatem uznają swój grzech, a nie robą z niego ideologii.” – można przeczytać w odpowiedzi. Ripostę Donaldowi Tuskowi zafundowali między innymi politycy, między innymi Krzysztof Sobolewski – przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS: „A jeszcze niedawno emerytowany hejter z Brukseli mówił tak "Jestem typem wątpiącym, nie powiedziałbym nigdy, że jestem praktykującym katolikiem – powiedział w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Donald Tusk.”

Mimo starań wytłumaczenia sprawców tego czynu przez lewicowe środowiska i polityków pokroju Donalda Tuska sprawa oburzyła wiele osób i środowisk. Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta złożył do prokuratury, w związku akcją środowisk LGBT, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. - Widzimy dziś, że dla środowisk lewicowych dyskusja o wartościach, ochronie rodziny, ochronie wartości, jest poważna walką. Tylko w ramach tej dyskusji widzimy, że przybierają oni postawę agresji wobec symboli bardzo ważnych dla naszego społeczeństwa (…) W tym całym sporze nie chodzi o osoby, które są LGBT. Tu chodzi o cały pakiet ideologiczny. Widzieliśmy postawę KE, że kto jest przeciw ideologii LGBT, ten nie będzie szanowany (…)  Z informacji niezamieszczonych w internecie jasno wynika, że grupa, która dokonała tych aktów, jest powiązana z grupą, która zaatakowała furgonetki i wolontariusza jednej z fundacji. Środowisko lewicowe nie jest w stanie przekonać Polaków, że ma intencje zasługujące na uznanie, tylko uciekają się do agresji. Z tego powodu zdecydowałem się złożyć zawiadomienie do prokuratury. Mam nadzieje ze sprawcy zostaną szybko ujęci i odpowiedzą za swoje działania przed sądem – zaznaczył minister.

DZ