W wywiadzie „Narodowcy walczyli w powstaniu warszawskim", jaki ukazał się na stronie „Polski Zbrojnej", historyk Sebastian Bojemski przypomniał, że samych żołnierzy NSZ (związanych z przedwojennym ONR) w Powstaniu Warszawskim walczyło 4,800 żołnierzy NSZ. Żołnierzy nacjonalistów (gównie ze Stronnictwa Narodowego) scalonych z AK było dużo więcej.

 

Jak przypomina Sebastian Bojemski „największą jednostką podporządkowaną dowództwu NSZ była Brygada Dyspozycyjna Zmotoryzowana, znana jako Grupa „Koło". Licząca 1200 żołnierzy i dowodzona przez ppłk. Zygmunta Reliszko „Bolesław Kołodziejski" jednostka operowała w rejonie Starego Miasta. Jej pododdziały broniły między innymi barykad przy ulicy Piwnej i katedrze. Natomiast najbardziej znanym odziałem Brygady była Legia Akademicka. Jej żołnierze brali udział w starciach na terenie Banku Polskiego i byli ostatnimi, którzy opuścili 2 września Starówkę, przechodząc kanałami do Śródmieścia. Grupa Techniczna Brygady stanowiła zaplecze rusznikarsko-remontowe dla oddziałów broniących Starego Miasta. W jej pracowniach remontowano broń, konstruowano granaty i przygotowywano butelki zapalające".

 

Według informacji Sebastiana Bojemskiego „w Śródmieściu biło się Zgrupowanie »Chrobry II« AK, jednostka, której kadra oficerska i znaczna część żołnierzy wywodziła się z NSZ. Pod koniec sierpnia „Chrobry II" liczył 3200 żołnierzy. Opanowali oni rejon między torem kolejowym, Towarową i Grzybowską oraz obsadzili dwa bastiony: Dworzec Pocztowy i Dom Kolejowy. W ten sposób blokowali ruch wojsk niemieckich wzdłuż Alej Jerozolimskich i mimo ogromnych strat przetrwali na stanowiskach przez całe powstanie. Dowódca sił powstańczych gen. Antoni Chruściel „Monter" chwalił ich, że zgrupowanie jako jedyny oddział nie oddał Niemcom przez cały czas akcji ani centymetra bronionego terenu". W tym zgrupowaniu walczył też rotmistrz Witold Pilecki.

 

Według Sebastiana Bojemskiego „dowództwo NSZ po zwycięskim powstaniu planowało utworzenie korpusu piechoty. W tym celu rozpoczęto formowanie zawiązków pułków. Jeden z nich, im. gen. Sikorskiego, w Śródmieściu uczestniczył w szturmie na Pocztę Główną, w walkach o gmach Komendy Głównej Policji oraz kościół Świętego Krzyża. Inny, im. gen. Dąbrowskiego, walczył w rejonie Filharmonii Narodowej. Noszący imię Romualda Traugutta bił się w rejonie Żelaznej i Chmielnej wspólnie z oddziałem im. Czwartaków. Oddziały NSZ walczyły także pod Warszawą: w Puszczy Kampinoskiej bateria „Kampinos", a w Lesie Chojnowskim oraz Kabackim – Kompania Leśna im. Floriana Kuskowskiego „Szarego". Był to oddział szturmowy wydzielony z Batalionu NSZ im. Brygadiera Czesława Mączyńskiego".

 

O udziale narodowców w Powstaniu Warszawskim pisał też na portalu „Kierunki info" Tomasz Dorosz w artykule „Narodowcy w Powstaniu Warszawskim", w którym przypomniał, że „największa partia polityczna II Rzeczpospolitej, Stronnictwo Narodowe, posiadające ponad 200 tysięcy członków rok przed wybuchem wojny, przeszła do działalności podziemnej, działając pod kryptonimem "Kwadrat". Już w tym samym miesiącu powstał zalążek przyszłej narodowej organizacji partyzanckiej zależnej od SN – pierwotnie nosiła ona nazwę "Armia Narodowa", a następnie "Organizacja Wojskowa Stronnictwa Narodowego" i "Narodowe Oddziały Wojskowe", by ostatecznie pierwszego lipca 1941 roku przyjąć nazwę "Narodowa Organizacja Wojskowa". W roku 1942 NOW liczyło sobie ponad 80.000 żołnierzy". 3 maja 1942 NOW podporządkowała się AK.

 

Jak przypomina Tomasz Dorosz „narodowi radykałowie, skupieni przed wojną w dwóch organizacjach – Obozie Narodowo-Radykalnym (skupionym wokół dziennika "ABC", skąd pochodzi określenie "ONR-ABC" dla tego środowiska) oraz Ruchu Narodowo-Radykalnym (skupionym wokół osoby Bolesława Piaseckiego i pisma pt. "Falanga", skąd określenie "RNR Falanga", czasem błędnie "ONR-Falanga"), przechodzą do konspiracji, tworząc swoje oddziały partyzanckie. "Grupa Szańca", czyli środowisko konspiracyjne skupiające przedwojennych działaczy ONR-ABC, 15 października 1939 roku w Warszawie tworzy "Organizację Wojskową Związek Jaszczurczy", natomiast ludzie wywodzący się z Falangi powołali do życia "Konfederację Narodu". Konfederacja Narodu już od listopada 1941 roku przechodziła pod zwierzchnictwo Związku Walki Zbrojnej (ZWZ, następca SZP, poprzednik Armii Krajowej), co ostatecznie kończy się całkowitym połączeniem obu organizacji na jesień 1943 r. (już w ramach AK)".

 

Narodowcy i narodowi radykałowie przeciwni podporządkowywany się zdominowanej przez sanacje (która prześladowała w II RP narodowców, zlikwidowała demokracje i parlamentaryzm) powołali do w 1942 życia Narodowe Siły Zbrojne liczące 100.000 żołnierzy.

 

Choć narodowcy byli przeciwni wybuchowi powstania, z racji na brak broni do walki i potrzebę zachowania konspiracji w obliczu nadejścia sowietów mordujących jak Niemcy Polaków, to wszystkie warszawskie oddziały narodowców wzięły udział w walkach z niemieckim okupantem.

 

Jak wskazuje w swoim artykule Tomasz Dorosz w Powstaniu Warszawskim „w walkach udział wzięły między innymi – Zgrupowanie Chrobry II, dowodzone przez mjr. Leona Nowakowskiego ps. „Lig", wraz z kompanią NSZ "Warszawianka" (700 żołnierzy), 1 Brygada Zmotoryzowana "Koło", dowodzoną przez ppłk Zygmunta Reliszko ps. „Kołodziejski" (1200 żołnierzy), Pułk NSZ im. Sikorskiego (200 żołnierzy), Pułk NSZ im. J. H. Dąbrowskiego, Kompania NSZ im. "Szarego" (142 żołnierzy), a także liczne mniejsze oddziały NSZ walczące w szeregach zgrupowań i oddziałach AK, takich jak np. „Elektrownia", batalion „Iwo", „Gustaw", „Harnaś", „Kiliński", „Gozdawa", czy zgrupowanie „Żmija". Armia Krajowa nie poinformowała NSZ o konkretnych planach powstania, przez co 1 sierpnia wiele jednostek było niezmobilizowanych, co przełożyło się znacząco na stany osobowe i osłabiając przy tym ich wartość bojową. Były to siły zależne od "Grupy Szańca", a więc przedwojennego ONRu-ABC. W walkach wzięły udział także siły Konfederacji Narodu, wywodzącej się z przedwojennego Ruchu Narodowo-Radykalnego, walcząc jednak w oddziałach Armii Krajowej. KN do walki wystawiło – VII batalion Uderzeniowych Batalionów Kadrowych (UBK) pod dowództwem Kpt. Czesława Szymanowskiego ps. „Korwin" (ok. 100 żołnierzy), Pluton "Niedźwiedzi" (ok. 50 żołnierzy) oraz Pluton "Mieczyków" (ok. 40 młodych narodowców w wieku 15-18 lat, których cechował wielki idealizm), zależny od młodzieżówki KN – "Młodzież Nowej Polski", a także wiele sanitariuszek oraz łączniczek. Według różnych źródeł łącznie były to siły w wielkości od dwóch do ponad czterech tysięcy (z czego poległo ok. 1100). Należy jednak pamiętać, że były to siły zależne od narodowo-radykalnych organizacji. Wielka część narodowców wywodzących się z przedwojennego Stronnictwa Narodowego (endecja) walczyła w szeregach Armii Krajowej, w szczególności od czasu połączenia Narodowej Organizacji Wojskowej z AK".

 

Czytelnicy artykułu autorstwa Tomasza Dorosza dowiedzą się, że „narodowcy brali czynny udział w zdobyciu budynku Poczty Polskiej czy gmachu Polskiej Akcyjnej Spółki Telekomunikacyjnej, w walkach o Ratusz, Kościół Świętego Krzyża, gmach Banku Polskiego i Komendy Policji, w obronie barykad na ulicach Piwnej, Miodowej czy Świętojańskiej oraz blokowaniu ruchów wojsk niemieckich w Alei Jerozolimskich. Oprócz działalności typowo militarnej, narodowcy (z braku uzbrojenia większości działaczy), zajmowali się także transportem, zaopatrzeniem, usługami sanitarnymi, działalnością saperską, remontową, rusznikarską i minerską. Wydawano i kolportowano także własne pisma – między innymi "Szaniec" (zależne od NSZ) i "Wielka Polska" (pierwotnie było to pismo zależne od NOW, po rozłamie stało się organem prasowym NSZ)".

 

Jan Bodakowski