Przodkowie świętego Maksymiliana przybyli do pracy na ziemiach polskich znajdujących się pod zaborem rosyjskim z ziemi czeskiej, będącej fragmentem monarchia Habsburgów. Pomimo swojego czeskiego pochodzenia ojciec świętego był żarliwym polskim patriota (polski patriotyzm to patriotyzm wspólnej kultury, a nie krwi). Podobnie i matka świętego, mająca polskie pochodzenie, była wielką polską patriotką. Rodziców świętego łączyła też żarliwa wiara katolicka, prześladowana przez rosyjskiego zaborcę.

 

Rodzina świętego była ofiarą kryzysu, z rodzinnej Zduńskiej Woli, po sprzedaży warsztaty tkackiego przeniosła się do Łodzi, a potem do Pabianic. Ubóstwo, ciężka praca, nie były przeszkodą dla rodziców świętego w żarliwych praktykach religijnych i działalności społecznej – ojciec świętego prenumerował nacjonalistyczną prasę i działał w chadeckich organizacjach społecznych.

 

Mały Rajmund Kolbe (późniejszy święty) w szkole miał doskonałe wyniki w nauce. W gimnazjum wziął udział w antyrosyjskim strajku szkolnym, domagając się nauczania po polsku, zniesienia ograniczeń etnicznych i religijnych uderzających w Polaków i katolików w dostępie do szkół, zniesienia nadzoru rosyjskiej policji nad szkołami.

 

W czasie nauki w gimnazjum Rajmund zdecydował o wstąpieniu do seminarium, by do niego się dostać, przekroczył nielegalnie granicę zaboru rosyjskiego i w leżącym w zaborze austriackim Lwowie wstąpił do seminarium.

 

Po wstąpieniu do zakonu franciszkanów został wysłany przez zakon na studia do Rzymu. Jednym z jego kolegów był Rajmund Gościński, który po latach porzucił katolicyzm, został działaczem neopogańskiej Zadrugi, a po wojnie robił karierę w PRL. W Rzymie ojciec Maksymilian powołał do życia Milicje Niepokalanej, której celem była obrona Kościoła przed masonami i heretykami, oraz nawrócenie wrogów Boga. Potrzebę takich działań uzasadniało to, że celem masonerii była likwidacja Kościoła katolickiego, zbudowanie globalnego superpaństwa i wspieranie satanizmu. Dla ojca Maksymiliana masoneria była „zorganizowaną kliką fanatycznych Żydów, dążących […] do zniszczenia Kościoła katolickiego”.

 

Po pierwszej wojnie światowej ojciec Maksymilian wrócił do odrodzonej Polski. W Krakowie był wykładowcą w seminarium, jednak jego wykłady nie cieszyły się uznaniem kleryków. Po przeniesieniu do Lwowa rozpoczął w tym galicyjskim mieście wydawanie „Rycerza Niepokalanej”. Czasopismo to miało być odtrutką na działalność Żydów i masonów wykorzystujących prasę do rządzenia światem, demoralizacji i szerzenia laicyzmu. Ojciec Maksymilian uważał, że plany Żydów i masonów doskonale zostały ukazane w „Protokołach mędrców Syjonu”.

 

Pomimo wielu trudności, nieustannej nędzy, ostatecznie pod koniec lat dwudziestych, ojciec Maksymilian stworzył w Niepokalanowie nowy klasztor franciszkański (działkę pod klasztor użyczył zakonnikom książę Jan Drucki Lubecki – gdyby klasztor został zlikwidowany ziemia wraca do rodziny Druckich Lubeckich).

 

Pomimo ataków sanacyjnego urzędu podatkowego klasztor dynamicznie się rozwijał. Chcąc szerzyć wiarę i w innych krajach ojciec Maksymilian w 1930 roku wyruszył na misje do Japonii. Japoński Niepokalanów powstał w Nagasaki. Po powrocie z Japonii w Polsce ojciec Maksymilian wydawał od 1935 roku codzienną gazetę „Mały Dziennik” w nakładzie dochodzącym do 200.000 egzemplarzy. Nakład Rycerza Niepokalanej dochodził do 750.000 nakładu. Sanacja nie pozwoliła zakonnikowi na otwarcie radia Niepokalanów i usiłowała zakonników niszczyć podatkami.

 

Po zajęciu przez Niemców Polski ojciec Maksymilian odesłał do domów 700 zakonników. Szybko jednak pozostałych w klasztorze kilkudziesięciu zakonników zostało przez Niemców uwiezionych. Po kilku miesiącach bracia wrócili do klasztoru i nieśli pomoc tysiącom Polaków i Żydów wygnanych przez Niemców z ziem II RP włączonych do Niemiec. W ramach eksterminacji polskiej elity Niemcy ponownie aresztowali ojca Kolbego i wysłali go do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie został przez Niemców bestialsko zamordowany.

 

Więcej o świętym można przeczytać w wydanej przez wydawnictwo Esprit książce „Maksymilian M. Kolbe. Biografia świętego męczennika” autorstwa Tomasza Terlikowskiego.

 

Jan Bodakowski