W 1946 Żydzi na Dolnym Śląsku zamieszkiwali w 43 miejscowościach – głównie we Wrocławiu, Dzierżoniowie, Legnicy, Kłodzku, Pieszycach, Ziembicach, Chopowie, Ząbkowie i Kamiennej Górze. Na terenie ziem polskich w 1946 roku mieszkało 250.000 Żydów. Liczba ta szybko się zmniejszała w wyniku emigracji na zachód i do Palestyny.

Od 1945 roku CKŻP tworzył szkoły z wykładowym jidysz i nauką hebrajskiego. Równolegle działały szkoły prywatne z wykładowym hebrajskim. CKŻP w 1946 na ziemiach polskich prowadził 24 placówki, w 1949 roku 16 placówek z tego 12 na Dolnym Śląsku. W 1949 komuniści upaństwowili szkoły żydowskie. W szkołach żydowskich polski był nauczany od 2 klasy, a jidysz od 1, historia Żydów od 4, a hebrajski od 5 klasy. Od początku w szkołach żydowskich miała miejsce komunistyczna indoktrynacja dzieci.

W 1952 powstała żydowska szkoła pedagogiczna we Wrocławiu. Pomimo wysiłków organizacji żydowskich żydowskie dzieci szybko ulegały asymilacji i przestawały mówić w jidysz. Szkoły żydowskie nie miały wysokiego poziomu nauczania, ale organizowały atrakcyjne zajęcia pozalekcyjne dla żydowskich dzieci i żydowskiej młodzieży. W szkołach żydowskich były liczne żydowskie organizacje harcerskie. W roku szkolnym 1956/1957 w szkołach żydowskich uczyło się 2254 żydowskich dzieci.

Żydzi mieli również swoje biblioteki (na Dolnym Śląsku w 1946 roku było ich 24, w 1956 – 16 na 26 w całej PRL), przedszkola, domy dziecka. Instytucje te działały dzięki wsparciu finansowemu amerykańskich Żydów z Joint. Z takiej pomocy korzystały też żydowskie obozy harcerskie, wśród których 50% uczestników nieletnich Żydów uczyła się w polskojęzycznych szkołach.

Dynamicznie rozwijało się życie kulturalne Żydów w PRL. W klubach przy terenowych oddziałach TSKŻ odbywały się odczyty, wydarzenia artystyczne, były czytelnie prasy, i sale oglądania telewizji. W siedzibach TSKŻ były sale widowiskowe (jedna z nich miała 684 miejsca), sale gier, czytelnie, biblioteki i bufety. Działały chóry, kursy języków, odbywały się spotkania z pisarzami, wyświetlane były filmy, był sprzęt grający, odbywały się potańcówki i zabawy dla dzieci. Zajęcia organizowali etatowi pracownicy. Po 1968 działalność klubów zamarła.

Żydzi mieli swoje zespoły amatorskie (na Dolnym Śląsko było 13 kółek dramatycznych, 2 orkiestry i 2 chóry), oraz swoje festiwale. Po 1950 istniały dwa ogólnopolskie czasopisma, jedno literackie i drugie społeczno-polityczne. Żydzi mieli też swoje wydawnictwo książkowe. Z dwu żydowskich scen teatralnych (w Łodzi i Wrocławiu) stworzono warszawski państwowy Teatr Żydowski.

Żydzi mieli od 1945 swoje spółdzielnie zajmujące się produkcją i usługami, ich powstanie finansował w 70% rząd, powstawanie spółdzielni żydowskich wspierali też amerykańscy Żydzi z Joint. Nie były one podporządkowane TSKŻ, choć TSKŻ rekrutował głównie wśród pracowników spółdzielni swoje kadry. Od 1957 do 1968 też TSKŻ mógł tworzyć swoje spółdzielnie. W 1947 roku na ziemiach polskich było 1967 spółdzielni żydowskich w 50 miastach. Zatrudniały one od 10 do 172 pracowników.

Swoboda działalności organizacji żydowskiej od końca II wojny światowej na ziemiach polskich zaczęła być przez komunistów ograniczana pod koniec 1948 roku, kiedy to swoją działalność w okupowanej przez komunistów Polsce zakończył PAL-AM, organ Agencji Żydowskiej organizujący emigracje do Palestyny. Komuniści zakazali działalności funduszy żydowskich jak „Keren Hajesod" i „Keren Kajemet", i rozpoczęli likwidacje szkół żydowskich. Na przełomie 1949 i 1950 władze komunistyczne zakazały działalności ugrupowań żydowskich (od samego początku komunistycznej okupacji, gdy mogły swobodnie działać żydowskie partie, Polacy takiej możliwości nie mieli). W 1949 komuniści przejęli też żydowskie szpitale. Połączono też żydowskie spółdzielnie w Centrale Spółdzielni Wytwórczych „Solidarność". Kongregacje żydowskie musiały wejść w skład Związku Religijnego Wyznania Mojżeszowego.

Władze komunistyczne w latach sześćdziesiątych zaczęły tracić zaufanie do działaczy żydowskich. Już w 1962 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaczęło dostrzegać żydowski nacjonalizm i syjonizm. Syjonizm był negatywnie postrzegany przez komunistyczne władze PRL, bo był sprzeczny z leninowskim internacjonalizmem – komunistom polskim nacjonalizm był równie wrogi i obcy.

W 1967 roku władze komunistyczne zażądały od TSKŻ potępienia Izraela za wojnę z państwami arabskimi. TSKŻ niechętnie zaakceptowało nakaz władz. Realne poparcie Żydów w PRL dla Izraela było negatywnie oceniane przez władze i bezpiekę. Konflikt władz z Żydami w PRL doprowadził do kampanii antysemickiej władz. W odpowiedzi na nią zachód rozpoczął krytykę PRL za dyskryminacje Żydów, dekady dyskryminacji Polaków przez PRL zachodu nie interesowały.

Aktywność Żydów na ziemiach polskich po II wojnie światowej drastycznie spadła po 1969, kiedy to młodzi Żydzi masowo wyjechali na zachód.

W PRL Żydzi ulegali też asymilacji – laicyzowali się i przestawali mówić w jidysz. 36,7% Żydów w PRL miało małżonków gojów – 22,8% Polaków i 12,5% Rosjan i Ukraińców.

Więcej o historii Żydów w PRL, ze szczególnym uwzględnieniem Dolnego Śląska, można się dowiedzieć z wydanej przez Instytut Pamięci Narodowej pracy Marcina Szydzisza „Społeczność żydowska na Dolnym Śląsku w świetle działalności Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce w latach 1950–1989".

Jan Bodakowski