- Zakaz hodowli zwierząt na futra to kwestia naszej wrażliwości. To także po prostu zwykła ludzka przyzwoitość - przekonuje premier w nagraniu.

Dodał, że "chcemy pomóc zwierzętom, ale tak naprawdę pomagamy samym sobie, pomagamy ludziom". - Bo to, jak traktujemy zwierzęta, mówi wiele o nas samych - twierdzi Morawiecki. Ocenia też, że przysparzanie cierpień zwierzętom "jest sprzeczne z godnością ludzką". Ciekawe, że podobnych przemyśleń nie miał, gdy jego ugrupowanie odrzuciło projekt "Stop aborcji" albo jak wrzuciło "Zatrzymaj aborcję" do zamrażarki sejmowej.

- Bądźmy dla naszych braci mniejszych po prostu ludzcy. Jesteśmy częścią świata, środowiska, natury, ale też na nas ciąży szczególna odpowiedzialność. Dbajmy więc o środowisko naturalne. Dbajmy też o zwierzęta. Przecież w XXI wieku można naprawdę bardzo dobrze wyglądać nie zakładając futrzanego okrycia - mówił dalej premier.