Internetowa telewizja wRealu24 została przez amerykańską korporację zablokowana na tydzień. Pretekstem była emisja wywiadu ze znanym amerykańskim naukowcem Normanem Finkelsteinem autorem książki „Przedsiębiorstwem holocaust”, w której opisał, jak żydowscy cwaniacy z USA szantażem wymuszają nienależny im haracz od europejskich krajów.

 

Realnie powodem zabalowania mogło być to, że wRealu24 miała transmitować kolejny protest przeciwko fałszywej pandemii. Wcześniejszą demonstrację w tej sprawie na żywo w realu oglądało 25.000 (takie wyniki mają telewizje naziemne w Polsce). W piątą rocznicę powstania kanału maiła być kolejna transmisja z manifestacji i konferencji naukowej.

 

Choć cenzura prewencyjna jest w Polsce zakazaną konstytucją, to władze naszego kraju (Ministerstwo Cyfryzacji z wiceministrem Andruszkiewiczem) ignorują problem ordynarnego łamania polskiego prawa przez amerykańskie korporacje w naszym kraju.

 

Rola o zablokowaniu TV wRealu24

 

W swojej książce „Przedsiębiorstwo holocaust” Norman Finkelstein stwierdził, że 100.000 Żydów przeżyło getta i obozy koncentracyjne, dekadę temu spośród nich mogło żyć co najwyżej 25.000 Żydów. Po II wojnie światowej wielu Żydów, by zyskać odszkodowania od Niemców, zmyślało swój pobyt w obozach i gettach. Fałszywie ocaleni najczęściej opowiadali straszliwe głupoty o swoich rzekomych przeżyciach pod niemiecką okupacją. Nikt nie śmie krytykować fałszywie ocalonych, więc byli bezkarni w głoszeniu bredni.

 

Według Filkensteina Niemcy po wojnie przekazali (zgodnie z porozumieniami z 1952 roku i ustawami niemieckimi) organizacjom żydowskim 60.000.000.000 USD. Dodatkowo RFN pokryła koszty osiedlenia się i rehabilitacji zdrowotnej kilkuset tysięcy żydowskich uchodźców. Zgodnie z decyzjami konferencji roszczeniowej organizacje amerykańskich Żydów dostały od RFN 10.000.000 USD w ciągu 12 lat (dziś transfery te warte są 1.000.000.000 USD). Pieniądze te przeznaczono na wszystko prócz odszkodowań dla ofiar holocaustu (ofiary holocaustu dostały tylko 15% sumy transferów). Nikogo nie zainteresowało, że żydowskie elity ograbiły ofiary holocaustu, to, że pieniądze przeznaczone na pomoc ofiarom przejmowali działacze organizacji amerykańskich Żydów (którzy nie mieli nic wspólnego z cierpieniami rzeczywistych ofiar holocaustu).

 

Zdaniem Filkensteina organizacje amerykańskich Żydów przejęły pieniądze przeznaczone dla ofiar holocaustu, podczas gdy rzeczywiste ofiary holocaustu dostają nędzne grosze. Wyłudzone pieniądze, które miały trafić do ofiar holocaustu, przeznaczane są na propagandę holocaustu, marsze żywych (będące propagandą nienawiści do gojów i okazją dla młodzieży do seks imprez). Żydom do wyłudzania pieniędzy służy cała machina biurokratyczna, którą można nazwać przedsiębiorstwem holocaust. Światowy Kongres Żydów ogłosił, że do sierpnia 2000 roku udało mu się zgromadzić 9.000.000.000 USD wyłudzonych odszkodowaniami. Żydzi, by wyłudzić więcej pieniędzy, nieustannie rozszerzają definicje ocalałych z holocaustu (na wszystkichŻydów). Żydzi monopolizują odszkodowania, odszkodowań dla innych ofiar holocaustu np. Polaków nie ma.

 

W opinii Finkelsteina Szwajcaria też była, ofiarą żydowskich wymuszeń. W 1995 rozpoczęła się kampania na rzecz transferów ze szwajcarskich banków. Beneficjantami tych pieniędzy miały zostać organizacje amerykańskich Żydów. Żydzi w USA rozpętali kampanie kłamstw i nienawiści wobec Szwajcarii i jej banków. Banki szantażowane przez Żydów ugięły się i wypłaciły Żydom haracz. Żydzi kreowali Szwajcarów na paserów i wspólników nazistów w holocauście, pisali o spisku Szwajcarów i nazistów. Żydzi nie przedstawili żadnych dowodów, że szwajcarskie banki mają jakieś pieniądze należące do Żydów. Żydzi twierdzili, że szwajcarskie banki zniszczyły dokumenty świadczące o zasadności żydowskich żądań.

 

Na kartach „Przedsiębiorstwa holocaust” Finkelstein stwierdził, że Żydzi „Szwajcarów oskarżyli również o nawiązanie w celu okradania Żydów potajemnej współpracy z Polską i Węgrami”. Żydzi z powszechnie znanych faktów (handel złotem między III Rzeszą a Szwajcarią, konta Polaków jako rekompensata za mienie Szwajcarów przejęte w Polsce po II wojnie światowej) robili wielką sensację. W 1997 Szwajcaria przekazała żydowskim szantażystom 200.000.000 USD, pomimo to żydowska kampania nienawiści trwała nadal i amerykańskie organizacje żydowskie pozywały Szwajcarię do amerykańskich sądów. Żydzi namawiali amerykańskich polityków do gospodarczego bojkotu Szwajcarii, władze stanowe zaczęły wycofywać biliony dolarów ze szwajcarskich funduszy emerytalnych. W 1998 Szwajcaria zgodziła się na haracz w wysokości 1.250.000.000 USD. Haracz ten rzekomo miał być przekazany spadkobiercom kont, odesłanym uchodźcom, niewolniczym robotnikom, z których pracy korzystali Szwajcarzy. Żydzi otrzymali też 70.000.000 USD od USA za szwajcarskie złoto. Szwajcaria była przez Żydów atakowana, pomimo że jako nieliczny kraj przyjęła tyle samo uchodźców żydowskich podczas II wojnie światowej (20.000) co dużo większe USA. Żydzi roszczą sobie też prawo do złota zrabowanego z banków środkowo europejskich i sprzedanego Szwajcarom (które nie ma nic wspólnego z Żydami). Szwajcarzy kupili złoto nieświadomi jego pochodzenia za 134.428 USD (dziś około 1.000.000 USD), za Żydzi dostali 70.000.000 USD. Szwajcarzy kosztem 500.000.000 USD zbadali działalność 254 szwajcarskich banków w ciągu ostatnich 60 lat i stwierdzili, że żydowskie twierdzenia to czyste kłamstwo. Banki szwajcarskie szukały spadkobierców i wypłacały im pieniądze, nie niszczono żadnych dokumentów. Amerykańskie media kłamały o wynikach kontroli, według amerykańskich mediów kontrola potwierdziła zarzuty Żydów.