Handel międzynarodowy dziś opiera się na złożonym układzie kreowania pieniędzy z powietrza a zarazem zależności między stronami. Dostawcy z drugiej części globu zapewniają możliwość funkcjonowania i realizacji wielu projektów. Obcinanie kosztów siłą rzeczy umacnia tutaj między innymi rolę Chin. Jako tani rezerwuar siły roboczej stają się niezbędnym elementem układanki jaką tworzy światowa gospodarka.

Wskutek koronawirusa Covid-19 "nastąpił największy szok od czasów Wielkiego Kryzysu", jak twierdzi chociażby analityk ekonomiczny z Dallas Megan DeFauw. O jedną piątą w 2020 spadnie handel międzynarodowy. W przeliczeniu na liczby, 18 trylionów dolarów z roku 2019 uzyska dopiero za trzy lata, w 2023. Najbardziej optymistyczne oceny wskazują, że w 2021 nastąpi powrót do tego, co już było.

Jednakże liczby te ukrywają również inną rzeczywistość. Wielkość handlu nie łączy się automatycznie z jego jakością. Problem ostatnich lat łączy się z pożyczkami. Jednym z modeli biznesowych jest uzyskanie pieniędzy jakich się nie ma i pożyczenie ich kolejnym osobom. Tak właśnie kreuje się tak zwane „bańki”. Spojrzenie na amerykańską walutę ukazuje spadki od 10 do 15 proc., co zaowocowało 22 milionami bezrobotnych na terenie Stanów Zjednoczonych. Bank Rezerwy Federalnej w Saint Louis wskazał o zagrożonych 47 milionach kolejnych osób.

Spadek ekonomicznej aktywności wyniósł od 15 do 30 proc.. Trzynaście tygodni wystarczyło do pozbawienia 8 proc. osób jednej trzeciej swoich środków do życia oraz pieniędzy. Znamienne, że w przypadku Stanów Zjednoczonych sklepy oraz opieka zdrowotna zatrudniają razem z bankowością, farmacją, firmami budowlanymi oraz telekomunikacją 39 proc. osób. W tym gronie rodzi się blisko połowa dochodu USA. Wedle Bostońskiej Grupy Doradczej i dyrektora zarządzającego Gerry’ego Hansela z Chicago obecne scenariusze dla ekonomii łączą się ze szczepionką.

Dlatego tak wielki dziś jest nacisk na podanie jej ludziom, bo trwa obecnie przeświadczenie, iż bez niej ludzie będą tracili pracę. Stąd właśnie tak wielki nacisk oraz działania na rzecz trzech faz tak zwanej kowidoekonomiki. Pierwszym celem gospodarczym jest spłaszczenie, a co za tym idzie zablokowanie aktywności ludzi. Drugą stanowi element walki, a trzeci - przyszłościowy - wyjście poza okres Covid-19.

Dane ze Światowego Forum Ekonomicznego, OECD, IHS oraz ONZ wskazują, że główną ekonomiczną osią handlową jest relacja między Stanami Zjednoczonymi oraz Unią Europejską i zwiększyła się o 135 procent. Za nią lokuje się kierunek Chiny-UE umocniony o 124 procent.. Państwo Środka jeszcze łączy się z Południowowschodnią Azją, z którą zwiększyła obrót handlowy o 120 procent. Dla porównania kolejne relacje Indie z Unią Europejską zwiększyły się do 74 procent. Jednocześnie o 417 procent wzrosła wymiana handlowa na osi Pekin Tokio. Łącznie zaś mowa o 18 trylionach dolarów wedle wartości na 2019 rok.

Na tym tle widać, co się zmieniło. O 128 procent zmalał handel między Stanami Zjednoczonymi, a Chinami. O 30 procent zmniejszył się udział handlu chińskiego na rynku europejskim. Również o 11 procent zmalał handel na osi Pekin Tokio. Zasadniczo zyskali tylko mieszkańcy Indonezji z wzrostem handlu z USA na poziomie 26 procent. Indie stanęły w miejscu, na granicy błędu statystycznego z 1 procentem zmiany. Jednocześnie Stany Zjednoczone poprawiły wymianę handlową z Europą o 21 procent.

Spadek relacji handlowych między USA a Chinami oznaczał zniknięcie z rynku 128 miliardów dolarów. Dla porównania, Państwo Środka z Unią Europejską zmniejszyło handel o 30 miliardów dolarów. Umocnienie się Południowowschodniej Azji o 22 miliardy dolarów z UE, 26 miliardów z USA i 41 miliardów z Chinami do końca 2023 wskazuje beneficjenta koronawirusa. Mamy jednak sytuację w jakiej o jedną osiemnastą znalazł handel międzynarodowy na całym świecie, co wprowadziło szereg krajów w depresje. Sytuacja Szwecji pokazuje, że istnieje inny model walki z Covid-19 - przeczekanie. Użyte do tej pory rozwiązania uderzyły w dużej mierze w rynek energetyczny, półprzewodników, maszyn i pakowanej żywności.

Jacek Skrzypacz