Podczas wczorajszego protestu na Placu Zamkowym niesiono hasła "Fintess=zdrowie", "Zdrowie dla wszystkich!", czy " Nie zamykajcie siłowni. Fitness to zdrowie" oraz "Fitness=odporność". Uczestnicy krzyczeli "chcemy pracować".

Manifestanci zapowiedzieli, że w razie braku zmian, przybędą na kolejny protest.

Co ciekawe, na proteście obecni byli m.in. Paweł Tanajno i Krzysztof Bosak z Konfederacji, ale poparł go także prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Nie omieszkał przy tym walnąć w Kościół.

- Trwa protest branży fitness. Epidemia uzasadnia obostrzenia, ale nie uzasadnia wprowadzania ich na oślep i bez logicznych podstaw. Skoro, w ograniczonym zakresie działać mogą lokale gastronomiczne, sklepy czy kościoły, to czemu na katastrofę skazuje się siłownie czy pływalnie - napisał na Twitterze Trzaskowski.

Policja twierdziła, że zgromadzenie jest nielegalne i wezwała do rozejścia się. Wylegitymowano 256 osób, wystawiono 11 mandatów i 215 wniosków o ukaranie. Policjanci sporządzili też 226 notatek do Sanepidu.