Małe dziecko, do trzeciego roku życia, które przebywa w wirtualnym świecie, nie rozumie tego, co widzi na ekranie telewizora czy smartfona. Przyswaja sobie jednak obrazki, które zostają zakodowane w jego pamięci. Zwłaszcza te związane z silnymi emocjami, czyli obrazki przemocy. Malec nie odróżnia od siebie świata rzeczywistego od wirtualnego. Gdy na ekranie widzi walec przejeżdżający królika i po chwili ten królik wstaje cały i żywy, myśli, że tak jest również w realnym świecie i domaga się, aby poranione zwierzę ożyło. Byłam świadkiem, gdy niespełna dwuletni malec stał nad nieżywym, przejechanym kotem i czekał, aby ten wstał. Gdy to się nie działo, złościł się i tupał nogami, a potem chciał kopać martwe zwierzę. Skonfundowana matka tłumaczyła, że chłopiec oglądał kreskówkę w telewizji, gdzie martwe zwierzę wstało i poszło dalej.

Wychowanie małego dziecka, które od rana ma włączany telewizor i sadzane jest przed ekranem może przynieść bardzo negatywne skutki w jego późniejszym życiu. We wczesnych latach dzieciństwa kształtuje się jego osobowość, czyniąc potem z niego niewrażliwego egoistę, pozbawionego refleksji i ograniczającego swoje życie do konsumpcji.

Włoski badacz mediów Giovanni Sartori uważa, że takie dziecko może nigdy nie dorosnąć i całe jego dalsze życie oparte będzie na zabawie. Nie będzie potrafiło później logicznie i racjonalnie myśleć, a jego osobowość zostanie zdezintegrowana z „zdekonstruowanym ja, które zaludni kliniki psychiatryczne.(…) Jeśli damy posłuch fałszywym prorokom, którzy bombardują nas swoimi multiprzekazami, znajdziemy się znienacka w wirtualnym świecie, który obróci się w realną katastrofę”.

W Stanach Zjednoczonych w 2006 r. został uruchomiony kanał Babny First TV skierowany do niemowląt i dzieci od sześciu miesięcy do lat trzech. Kanał jest dostępny także w Wielkiej Brytanii, ale także w sieci telewizji kablowych w Polsce. Stacja emituje programy przez 24 godz. na dobę i kosztuje 10 dol. miesięcznego abonamentu. Dysponuje ponad 38 propozycjami. Direct TV, stacja na której emitowany jest program Baby First przytacza wyniki badań, które mówią, że aż 68 proc. dzieci poniżej drugiego roku życia jest odbiorami tych programów. Stają się oglądaczami przeważnie od dziewiątego miesiąca życia. Średnio 40 min. dziennie spędzają czas przed telewizorem, roczne maluchy już około godziny, a dwulatkowie do ponad półtorej godziny dziennie. W Europie sytuacja wygląda podobnie.

Tak wczesna edukacja medialna opóźnia naukę języka i mowy dziecka. Takie dzieci w wieku sześciu czy siedmiu lat gorzej wypadają w testach niż ich rówieśnicy, którzy nie wychowywali się przed telewizorami. Prorodzinna fundacja Kaiser Family Fundation udostępniła raport, z którego możemy się dowiedzieć, że dzieci poniżej drugiego roku życia nie mają żadnych korzyści z oglądania programów przeznaczonych dla ich wieku. Mali oglądacze programów telewizyjnych gorzej wypadają w testach ze znajomości liter i cyfr, którym są poddane na początku pierwszej klasy szkoły podstawowej. Szacuje się, że każda dodatkowa godzina spędzana przez dziecko przed ekranem, obniża jego zdolność koncentracji w wieku 10 lat o 7 proc. . Oglądanie tak popularnej „Ulicy Sezamkowej” w wieku poniżej trzeciego roku życia, wywierało negatywny wpływ na ich zdolności językowe.

W Stanach Zjednoczonych problem malucha sadzanego przed ekranem telewizora jest jednym z najważniejszych problemów zdrowia publicznego. Naukowcy z University of Washington i z Seattle Childrens`s Hospital Rescarch Institute zbadali, że w ich kraju regularnie sadza się dzieci przed telewizorem. To 40 proc trzymiesięcznych niemowląt. W wypadku dwulatków liczba ta sięga 90 proc.. A „ogladanie” programów telewizyjnych przez tak małe dzieci to nie jedyny problem. Nie mniej szkodzi im przebywanie w jednym pomieszczeniu z grającym telewizorem, który wprowadza hałas i maluchy nie mogą skoncentrować się na swoich czynnościach, które rozwijają ich umiejętności. Zamiast ustawiać dziecko od rana przed ekranem, trzeba być z nim, mówić do niego, bawić się z nim, mieć z dzieckiem fizyczny i psychiczny kontakt. Takie wychowanie zmniejszy jego późniejszą agresję i zminimalizuje problemy z koncentracją. Dzieci oglądające od niemowlęctwa telewizję, przyswajają zachowania bohaterów ekranowych, uczą się agresji, zachowań homoseksualnych, korzystania z alkoholu, narkotyków.

Młode matki, nieświadome krzywdy, jaką wyrządzają swemu dziecku i pragnące zaoszczędzić swój czas, nie wiedzą, jakie spustoszenie może wywołać taka terapia w umysłach ich dzieci.

Maria Górzna