Dokument poświęcony jest życiu i posłudze papieża Franciszka. W filmie pojawiają się takie tematy, jak stosunek papieża do uchodźców i osób LGBT. W wywiadzie udzielonym reżyserowi Ojciec święty miał także podzielić się swoją opinią na temat związków homoseksualnych.

– Musimy stworzyć prawo o związkach cywilnych. W ten sposób te osoby będą prawnie chronione – miał powiedzieć Franciszek, podkreślając przy tym, że nie wolno nikogo wykluczać z powodu jego orientacji seksualnej.

– Homoseksualiści mają prawo być częścią rodziny. Są dziećmi Boga i mają prawo być jej częścią. Nikt nie powinien być wyrzucany z rodziny z tego powodu – dodał papież.

Po słowach Franciszka internet zasypała lawina komentarzy. Dla portalu Telewizji Republika wypowiedział sie na ten temat redaktor Tomasz Terlikowski.

- Jasne jest, że istnieje coś takiego, jak nieobowiązywalność słów medialnych papieża. Jego opinia jest jednak dość zaskakująca i nie stanowi nauczania Kościoła - ocenił publicysta.

Wiele osób związanych z Kościołem w ostrym tonie wyraziło się na temat słów papieża. Podkreślają oni, że to nie pierwsze kontrowersyjne słowa Franciszka.

- Obok nauczania samolotowego mamy też nauczanie filmowe. Rozwój, postęp. Marana tha! - napisał na Twitterze Krystian Kratiuk, redaktor naczelny miesięcznika "Polonia Christiana" i portalu PCh24.pl.

- Skoro można dobrowolnie zrzec się urzędu Papieża to dziś wielu katolików kibicuje. Naprzód Franciszku - zaapelował szczeciński radny Solidarnej Polski Dariusz Matecki.

Zupełnie inaczej do sprawy odnoszą się liberalno-lewicowi komentatorzy, którzy wieszczą rzekomy przełom w Kościele i opiewają "postępowość" Biskupa Rzymu.

- Fajny jest papież Franciszek. Szkoda, że u nas kościół bardziej toruńsko-katolicki niż rzymsko-katolicki - stwierdził Tomasz Lis, redaktor naczelny polskiej edycji "Newsweeka".

W tym wszystkim warto jednak nie ulegać emocjom i podejść do tej kwestii w chłodny, przemyślany sposób. Filmu „Franciszek” nie widział jeszcze prawie nikt, ale wiele osób zdążyło już ogłosić zmianę doktryny papieża ws. homoseksualizmu i związków partnerskich. Środowiskom liberalno-lewicowym taka sytuacja jest zdecydowanie na rękę. Należy też pamiętać, że słowa papieża w tym przypadku nie przedstawiają oficjalnego nauczania Kościoła.

Trzeba zadać sobie również pytanie, czy sens wypowiedzi Franciszka nie został zmanipulowany. Nie po raz pierwszy papież mówi w sposób niejednoznaczny, co sprawia, że każdy może zinterpretować jego słowa w wygodny dla siebie sposób. Poza tym, sam papież wielokrotnie wypowiadał się przeciwko legalizacji związków homoseksualnych.

- Nie bądźmy naiwnymi. (…) Jest to destrukcyjny projekt wymierzony w Boży plan. Nie jest to zatem tylko projekt ustawodawczy (projekt ustawy to tylko narzędzie). Jest to działanie ojca kłamstwa, który pragnie oszukać i zmącić umysły dzieci Bożych. (…) W tych działaniach musimy dostrzec zazdrość diabła, przez którego wszedł grzech na świat i który pragnie zniszczyć obraz Boga w człowieku: w mężczyźnie i kobiecie, stworzonych przez Boga i którym to zostało polecone, aby wzrastali i rozmnażali się. Wołajmy zatem do Boga, aby zesłał swojego Ducha na parlamentarzystów, którzy będą głosować. Aby nie oddawali głosu kierując się błędem lub koniunkturą, lecz aby głosowali kierując się prawem naturalnym i prawem Bożym - napisał kard. Bergoglio w liście skierowanym do wiernych w lipcu 2010 r. przed głosowaniem przez parlament Argentyny projektu ustawy o związkach jednopłciowych. W podobnym tonie wypowiadał się już w trakcie swojego pontyfikatu. O tym lewicowe media nie wspomną, ale warto mieć taką świadomość i patrzeć na tę sprawę szerzej.


PZ

Źródło: DoRzeczy.pl, Facebook, Twitter