„Wirus rozprzestrzenia się we Francji w takim tempie, którego nie prognozowali nawet najwięksi pesymiści” – powiedział Macron w środę wieczorem podczas wystąpienia telewizyjnego.

Przyznał, że godzina policyjna wprowadzona w Paryżu i innych dużych miastach dwa tygodnie temu nie powstrzymała drugiej fali COVID-19, a liczba ofiar śmiertelnych z powodu tej choroby sięgnęła prawie 35 000.

„Podobnie jak w innych częściach Europy, mamy drugą falę, która prawdopodobnie będzie cięższa i pochłonie więcej istnień niż pierwsza. Gdybyśmy nic nie zrobili, w ciągu kilku miesięcy mielibyśmy co najmniej 400 tys. zgonów dodatkowo” – powiedział Macron.

W czasie kwarantanny zamknięte będą lokale gastronimiczne, natomiast szkoły, miejsca pracy oraz większość sklepów pozostaną otwarte. Każde wyjście z domu musi być uzasadnione celami zawodowymi, medycznymi albo opieką nad innymi. 

Na podst. ELTA

W środę odnotowano we Francji ponad 36 tys. nowych przypadków zakażeń koronawirusem i 244 zgony.