Pochodzący z Bliskiego Wschodu Amjad Ditta był jednym z „nowych” funkcjonariuszy. Miał reprezentować mniejszości etniczne i działać na rzecz „różnorodności”. Postępowa radość nie trwała jednak długo, ponieważ w 2019 roku mężczyzna został oskarżony o przestępstwa seksualne wobec dzieci.

Ditta miał trafić do policji tylko z powodu swojego pochodzenia. Inicjatywa rozszerzania „różnorodności” w policji rozpoczęła się po słowach ówczesnej premier Theresy May, która stwierdziła, że udział „czarnych i Azjatów” jest w policji „niewystarczający”.

Efekty „różnorodności” objawiły się jednak pod koniec 2019 roku. Wówczas Ditta został oskarżony o wykorzystywanie seksualne trzech dziewczynek w wieku od 13 do 16 lat. Oprócz niego oskarżono także 15 innych mężczyzn z Bliskiego Wschodu. Do przestępstw miało dochodzić w latach 2006-2009. Mężczyźni usłyszeli zarzuty gwałtu, wykorzystywania, handlu ludźmi i dostarczania dziewczynkom narkotyków. Co więcej, policyjni przełożeni mieli przymykać oko na przestępstwa.

Sprawa jest w toku, jednak przesunięto ją z powodu domniemanej pandemii koronawirusa.