Zwolennicy i animatorzy rewolucji nie odpuszczają. Mimo, że działaniami tzw. strajku kobiet zajęła się już prokuratura, akty nienawiści i wandalizmu trwają nadal. Nie wiadomo czy Skałkę zaatakowano ze względu na kościół, czy symbol narodowy. Faktem jest, że św. Stanisław byłby dziś wstrząśnięty tym, w jaki sposób inżynierowie rewolucyjni niszczą narodową godność i jedność, której jest patronem.

Powstaje pytanie: kto za tym wszystkim stoi? Pewną intuicję wyrazili polscy internauci, pisząc, by "nie zajmować się tą zdziczałą Lemparcicą, ale tymi, którzy ją do tej roboty wynajęli". Z całą pewnością tymi zaś nie są Polacy, na co zwrócił uwagę lider zespołu Bayer Full, dostrzegając w kierownictwie "strajku" rękę naszych dawnych zaborców oraz agentur działających do tej pory.

Jak długo będziemy czekać na ustalenia w tej sprawie? Trudno stwierdzić, ale pewnym światełkiem w tunelu jest fakt, że prokuratura już bada temat.

Aleksandra Pietkiewicz