O. Sebastian Matecki OSPPE, Rzecznik prasowy Zakonu Paulinów, napisał: „Kuria Generalna Zakonu Paulinów informuje, że o. Augustyn Pelanowski został wydalony z Zakonu św. Pawła I Pustelnika Dekretem Generała Zakonu z dn. 12.01.2020 r., potwierdzonym przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego dn. 25.03.2020 r. Tym samym na mocy kan. 701 Kodeksu Prawa Kanonicznego nie posiada upoważnienia do głoszenia Słowa Bożego i sprawowania sakramentów, dopóki nie znajdzie biskupa, który go przyjmie do swojej diecezji lub przynajmniej zezwoli na wykonywanie święceń”.

Znamienne, że w komunikacie nie ma nawet słowa o powodach tej decyzji, co biorąc pod uwagę, że o. Pelanowski jest osobą publiczną, musiało wywołać szereg spekulacji. Zakonnicy już wcześniej odcinali się jednak od poglądów o. Pelanowskiego, zarzucali mu, że publikuje książki bez zgody przełożonych i samowolnie przebywał poza klasztorem przez 11 miesięcy. Zwolennicy o. Pelanowskiego zwracają uwagę na to, że jest on prześladowany przez przełożonych, a jego działania są wynikiem sytuacji, w jakiej go postawiono.

Nie rozstrzygam o tym, kto ma rację w tym sporze, bo brak mi odpowiedniej wiedzy na ten temat. Warto jednak podkreślić, że samo wydalenie z zakonu księdza nie oznacza, że znalazł się poza Kościołem. Oznacza tylko, że jest już poza zgromadzeniem. Zgromadzenie podkreśla, że nie udzielać sakramentów i głosić Słowa Bożego do czasu, aż nie otrzyma aprobaty któregoś z biskupów. Można więc podejrzewać, że jest to sytuacja tylko tymczasowa i zaraz jego status kanoniczny się ustabilizuje. Wielu kapłanów odchodzi z zakonów, albo do innych, albo do diecezji i nie ma w tym niczego złego. W tym wypadku mamy do czynienia z wydaleniem, ale pokazuje to na razie tylko spór z przełożonymi. Nie jest to równoznaczne z suspensą, a więc zawieszeniem w czynnościach kapłańskich.

Paulin o. Adam Czuszel, współbrat o. Pelanowskiego, już rok temu go bronił. Wydał krótkie oświadczenie w jego sprawie, w którym napisał: „Ojciec Augustyn Pelanowski w najnowszej książce „Ocalenie” wyjaśnia swoją decyzję o exodusie z zakonu w sposób logiczny i chrześcijański (powołując się na różne podobne sytuacje w historii Kościoła). Nieprawdą jest stwierdzenie, iż poglądy ojca Augustyna stoją w jaskrawej sprzeczności z niektórymi prawdami doktryny katolickiej. Wręcz przeciwnie, trzyma się on świętego magisterium Kościoła, broni go wytrwale zarazem ukazując liczne odstępstwa od wiary i moralności, które zadomowiły się dziś w Kościele i to ci, którzy je głoszą sieją prawdziwy zamęt i zgorszenie w duszach wiernych".

O. Czuszel dodał też: "Nie poznałem nikogo w swoim życiu kto miałby taki dar poznania serc ludzkich i oceny rzeczywistości. Moje kapłaństwo, moje życie duchowe to w ogromnej mierze owoc jego posługi jako ojca duchownego w seminarium, a potem jako przyjaciela w kapłaństwie i życiu zakonnym. Wiem, że wielu moich współbraci podpisałoby się pod tymi słowami. Sercem jestem z nim".

Zakonnik ten twierdził, że o. Pelanowski był w zakonie prześladowany za wierność Tradycji katolickiej, nie pozwalano mu działać, oskarżano go o niestworzone rzeczy jak choroba psychiczna.

Z kolei 30 listopada 2019 roku o. Paweł Przygodzki, sekretarz generalny Zakonu Paulinów, wydał oświadczenie w imieniu Kurii Generalnej Zakonu Paulinów, w którym podkreślał: „Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu zamętu i zgorszenia, jakie w dusze wiernych wprowadzić może indywidualna działalność o. Pelanowskiego. Jednocześnie informujemy, że już wcześniej podjęte zostały kroki przewidziane przez Kodeks Prawa Kanonicznego”.

Niezależnie od tego, jak dokładnie przedstawiają się fakty, warto przytoczyć słowa o. Przygodzkiego, które z pewnością są warte naśladowania: „W duchu braterstwa trwamy w modlitwie za o. Augustyna”.