- Na razie mamy potwierdzoną informację o tzw. wariancie czeskim - powiedział w poniedziałek minister Niedzielski.

Problem w tym, że chyba nikt inny poza nim tego nie potwierdził. Ambasada Czech wystosowała oficjalny komunikat, w którym dementuje kłamstwo Adama Niedzielskiego. Jak napisano, "w Republice Czeskiej nie zaobserwowano rzekomej 'czeskiej mutacji' koronawirusa COVID-19".

- W tym tygodniu w polskich mediach pojawiły się informacje o rzekomej "czeskiej mutacji” wirusa COVID-19, która miałaby się rozprzestrzeniać w Polsce. Informacja ta pojawiła się również podczas konferencji prasowej ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w poniedziałek 11 stycznia 2021 roku. Jednak w Czechach żadna kompetentna instytucja nie potwierdziła pojawienie się jakiejkolwiek mutacji koronawirusa COVID-19. Ministerstwo Zdrowia RCz poinformowało w swoim oświadczeniu dla internetowego serwisu informacyjnego Seznam Zprávy, że jak dotąd na terytorium Czech nie odnotowano żadnej takiej mutacji. Również Jan Kynčl, kierownik Wydziału Epidemiologicznego Chorób Zakaźnych Państwowego Instytutu Zdrowia, potwierdził, iż nie posiada informacji, by coś takiego jak „czeska mutacja“ koronawirusa istniało - czytamy w poście ambasady.

No ale wiadomo - trwa śmiertelna pandemia zabójczego koronawirusa, więc fakty oraz rozsądek, a także życie ludzi nie mających pozytywnego wyniku na obecność SARS-CoV-2 są sprawami drugo- i trzeciorzędnymi.