W najbliższych dniach projekt ma trafić pod obrady rządu i dalsze konsultacje. Ustawa zakłada powołanie Rady Wolności Słowa, składającą się z 5 członków, powołanych przez Sejm na 6-letnią kadencję. Organ ten ma pilnować, by media społecznościowe przestrzegały polskiego prawa. To do niej będzie można odwołać się w przypadku blokady konta w serwisach społecznościowych.

– Za niezastosowanie się do rozstrzygnięć Rady Wolności Słowa lub sądu Rada będzie mogła nałożyć na serwis społecznościowy karę administracyjną w wysokości od 50 tys. zł do 50 mln zł – poinformował na Twitterze Zbigniew Ziobro.

Nowe przepisy miałyby także chronić osoby, których dobra osobiste są naruszane przez anonimowych internautów. W projekcie ujęto wprowadzenie tzw. pozwu ślepego – czyli możliwości złożenia pozwu o ochronę dóbr osobistych bez wskazania danych pozwanego.

Jak podkreślał w Radiu Plus Sebastian Kaleta, blokady nałożone na prezydenta USA Donalda Trumpa przez media społecznościowe to „nowe okoliczności” w kwestii, nad która resort sprawiedliwości pracuje od roku. – W związku z tymi nowymi okolicznościami jesteśmy gotowi szybko pokazać rozwiązania, które spowodują, że tego typu sytuacje w Polsce nie będą miały miejsca – zapewniał.

– Kierunki rozwiązań, które prezentujemy były prezentowane w ramach współpracy koalicyjnej. Istotą jest to, żeby właściciele mediów społecznościowych nie ingerowali swoimi decyzjami o przebiegów procesów demokratycznych. Decyzje dotyczące czy dana treść nie narusza prawa krajowego nie powinny finalnie leżeć w ich rękach. Widzimy ingerencje w treści, które są zgodne z prawem i tu państwo powinno mieć swoją domenę jako organizacja, która zrzesza wszystkich obywateli danego kraju – mówił w rozmowie z Jackiem Prusinowskim.