„43-letni Richard Ayvazyan i jego 37-letnia żona Marietta Terabelian, najwyraźniej odcięli swoje bransoletki używane w systemie dozoru elektronicznego pod koniec sierpnia i uciekli z domu. Pozostawili list dla trójki dzieci w wieku 13, 15 i 16 lat. Napisali w nim: +Pewnego dnia znów będziemy razem. To nie jest pożegnanie, ale dzieląca nas krótka przerwa+" – powiedział lokalnej telewizji WKRC prawnik Ayvazyana. W czerwcu oboje małżonkowie zostali skazani za udział w masowym oszustwie wykorzystując nielegalnie fundusze pomocowe przeznaczone dla małych firm. Skradli ponad 20 mln dolarów. Wraz z bratem męża, 41-letnim Arturem Ayvazyanem, zostali uznani za winnych spisku w celu popełnienia oszustwa bankowego i prania brudnych pieniędzy. Braci oskarżono też o kradzież danych osobowych.

„Richard Ayvazyan został skazany na 17 lat więzienia, Artur Ayvazyan na pięć, a Terabelian na sześć. Jeden z prokuratorów federalnych powiedział, że ich sprawa była pierwszą tego typu w kraju, która trafiła do sądu” – zauważyła WKRC. Według dokumentów sądowych oszuści, użyli fałszywych lub skradzionych danych, aby złożyć wnioski o około 150 federalnych pożyczek na pomoc w dobie pandemii dla fikcyjnych firm w San Fernando Valley. Przedłożyli też formularze z fikcyjnymi zeznaniami podatkowymi i dokumentacją płacową pożyczkodawcom oraz władzom urzędu ds. małego biznesu (SBA). Cała trójka, jak i pięciu ich wspólników zakupiła za nielegalnie uzyskane pieniądze rezydencje, złote monety, diamenty, meble, luksusowe zegarki i motocykle Harley-Davidson. "Kiedy nasz naród był najbardziej zagrożony, ci osobnicy myśleli tylko o tym, aby napełnić własne kieszenie. (…) Wyroki odzwierciedlają powagę tych przestępstw" – ocenił Ryan L. Korner, agent z Biura Dochodzeń Kryminalnych Urzędu Podatkowego (IRS). Miejsce pobytu małżonków jest nieznane. FBI oferuje nagrodę w wysokości 20 000 dol. za informacje prowadzące do ich aresztowania. Ashwin J. Ram, jeden z adwokatów Richarda Ayvazyana zwrócił uwagę, że według rodzin poszukiwanych mogli oni zostać porwani przez współspiskowców. "Został on oskarżony o spiskowanie z dziesiątkami osób, a tylko kilku postawiono zarzuty. Jeśli rzeczywiście jest prowodyrem, ktoś może chcieć go uciszyć" – sugerował prawnik.

Pewne jest, że uciekinierzy nie udadzą się do Afryki. - Poczynając od poniedziałku 29 bm.Stany Zjednoczone wprowadzą zakaz przekraczania swojej granicy dla przybywających z 8 krajów afrykańskich w związku z wykryciem w Afryce Południowej bardziej zaraźliwego wariantu koronawirusa, nazwanego Omikron - oświadczył w piątek prezydent Joe Biden. Zakaz dotyczy osób przybywających z RPA, Botswany, Zimbabwe, Namibii, Lesoto, Eswatini (dawniej Suazi), Mozambiku i Malawi. Osoby, które nie są obywatelami USA i przebywały w tych krajach na 14 dni przed podróżą, nie będą mogły przekroczyć granicy amerykańskiej.

Według źródeł w administracji, lista może być rozszerzona.

Prezydent poinformował, że zakaz nie dotyczy samych lotów z tych krajów ani obywateli USA i osób posiadających prawo do stałego pobytu w USA. Reuter zauważa, że nowy wariant koronawirusa to kolejne wyzwanie dla Bidena, który ma na swym koncie niewielkie sukcesy w przekonywaniu Amerykanów do szczepień. Biden jest również krytykowany za to, że USA nie wysłały, mimo zapowiedzi, większej ilości szczepionek na Covid-19 do biedniejszych krajów. Stowarzyszenie amerykańskich linii lotniczych Airlines for America wyraziły pewne zaskoczenie decyzją prezydenta i podkreśliły w opublikowanym oświadczeniu, że "jest wiele pytań bez odpowiedzi" oraz, że "szczegóły decyzji pozostają nieznane". Linie lotnicze zwróciły uwagę, że "wszelkie decyzje dotyczące restrykcji międzynarodowych podróży powinny mieć podstawy naukowe".

 

WO