Do tragedii doszło 2 grudnia w meczu II ligi egipskiej Al Magd – Al Zarka (1:0). 53-letni trener Adham El-Selhadar nie krył radości po tym, gdy jego drużyna strzeliła zwycięskiego gola w drugiej minucie doliczonego czasu gry.  Niestety, celebracja zamieniła się w tragedię. 53-letni trener z Egiptu podczas celebrowania nagle upadł. Jak się potem okazało, doznał zawału serca. Trafił do szpitala. Ostatecznie jego życia nie udało się uratować.

To kolejny w ostatnich dniach nagły atak serca w świecie piłki nożnej. W środę, 1 grudnia przerwano mecz ligi angielskiej pomiędzy Watford i Chelsea po tym, gdy jeden z kibiców nagle upadł na trybunach po zatrzymaniu akcji serca.

Podobny przypadek miał miejsce w październiku w meczu Premier League pomiędzy Newcastle a Tottenhamem. W obu przypadkach życie kibiców zostało uratowane.Problemy nie opuszczają także samych sportowców. Niedawno z powodu nagle wykrytej wady serce karierę zakończył Sergio Aguero, piłkarz FC Barcelona i reprezentacji Argentyny.W drugiej połowie listopada Charlie Wyke, 28-letni napastnik Wigan Athletic, upadł na treningu po tym, gdy doszło do zatrzymania akcji serca.

Z kolei 23 listopada w meczu angielskiej Championship (2. liga) na murawę, bez kontaktu z przeciwnikiem, upadł 30-letni John Fleck z Sheffield United. Na boisku natychmiast pojawiły się służby medyczne, akcja ratowników trwała około dziesięciu minut. Piłkarza udało się uratować. Po kilku dniach został wypisany ze szpitala.

Seria tajemniczych zapaści trwa. Co może być przyczyną? Niektórzy internauci wprost piszą o masowej akcji "preparatowania", i skutkach ubocznych, które są przemilczane przez media.