W rozmowie z "Rzeczpospolitą" Mosbacher odniosła się do kwestii odbudowy Ukrainy, a szczególnie jej kosztów, które będą musiały ponieść kraje Zachodu.

Nie jestem niestety w stanie określić, jaki będzie koszt odbudowy Ukrainy, ale mogę na pewno powiedzieć, że będzie on bardzo wielki ze względu na zniszczenia dokonane przez Putina. Równano tam całe miasta z ziemią. Pytanie brzmi więc, kto odbuduję Ukrainę i skąd będzie pochodziło na to finansowanie - mówiła.

Według byłej ambasador USA w Polsce najbardziej aktywne w tej sytuacji powinny być kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym nasz kraj, ponieważ jest to w interesie tych państw.

Uważam też jednak, że będzie to szansą dla krajów Inicjatywy Trójmorza, dla 12 krajów leżących w sąsiedztwie Ukrainy, którym Ukraina może ufać. Mają one szansę tworzyć plan, według którego Ukraina będzie się odbudowywać. Chciałabym zobaczyć te kraje w czołówce działań, gdyż są one przede wszystkim sąsiadami - podkreśliła.

Ponadto dzielą wspólną historię i można im ufać. Liczą się też ich dobre relacje z USA - dodała.

W rozmowie pojawiła się także kwestia Niemiec i ewentualnego zaangażowania tegoż kraju w przyszłości Ukrainy. Zdaniem Mosbacher bardzo źle by było, gdyby to niemieckie firmy i gospodarka zabrały się za odbudowę tego kraju.

Powiem szczerze, że również nie chciałabym, by Niemcy znalazły się w pierwszym rzędzie krajów odbudowujących Ukrainę. Wszak to polityka Niemiec, polegająca na pozyskiwaniu taniej energii z Rosji i wspierania gazociągu Nord Stream 2, przyczyniła się do wybuchu tej wojny - podsumowała.