Prezes Prawa i Sprawiedliwości w swoim przemówieniu kolejny raz wrócił do tragicznych wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. Według polityka, nie ma żadnych wątpliwości, że wydarzył się tam zamach, w którym zginął m.in. ówczesny prezydent Lech Kaczyński.

Zamach smoleński, to oddanie śledztwa, to oddanie możliwości prowadzenia badań na podstawie porozumienia rosyjsko-polskiego z 1993 roku, to zgodzenie się nawet nie na konwencję chicagowską, tylko na protokół 13. do konwencji, a ten protokół zamyka drogę do dalszych działań - stwierdził Kaczyński.

Szef partii rządzącej zarzucił przedstawicielom Platformy Obywatelskiej, że ci od samego początku kłamali w sprawie wydarzeń ze Smoleńska.

Dzisiaj najbezczelniej w świecie twierdzą, że wszystko było inaczej, a kiedy zostaje przeprowadzona oszukańcza akcja TVN-u w sprawie katastrofy smoleńskiej, to są tutaj świadkowie na sali, tamta strona po prostu wpada w trans, w trans szaleńczej radości, szaleńczej radości, że Rosjanie niewinni, że Putin dobry. Dobry, no bo jednak nie zabił, tylko może teraz już zabija, ale w każdym razie wtedy jeszcze nie, tych 96 naszych obywateli - podkreślił.

W przemówieniu nie zabrakło także odniesień do Donalda Tuska i jego polityki międzynarodowej. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego były to działania prorosyjskie.

Przecież nawet młodzi ludzie pamiętają co się działo od roku 2007 do 2015. Jaka była polityka wobec Rosji, w jaki sposób kłaniano się od pierwszego przemówienia Donalda Tuska w Sejmie, przemówienia inauguracyjnego, gdzie mówił: chcemy się porozumieć z Rosją taką jaka jest - przekonywał.

Czyli wiedział jaka jest Rosja, nie uważał, że to jest państwo jak inne, ale mimo wszystko chciał się porozumieć i zaraz później już w 2008 roku do Moskwy pojechał. O czym tam rozmawiali? Nie wiem, w każdym razie nie mam na ten temat precyzyjnych informacji, no poza tym, że padła tam propozycja rozbioru Ukrainy, która została zbyta milczeniem przez Tuska. Nie powiedział „nie”, nie powiedział, że my takich propozycji w ogóle nigdy nie będziemy brali pod uwagę, bo to jest awantura i zbrodnia, to byłoby działanie przeciwko najbardziej elementarnym interesom Polski - dodał.