Zauważamy stały wzrost cen podstawowych produktów żywnościowych. Grudzień to czas przygotowań do Bożego Narodzenia. Chociaż obóz Zjednoczonej Prawicy wprowadził działania osłonowe związane z wzrastającą inflacją wywołaną poprzez skutki wojny rozpętanej przez Władimira Putina na Ukrainie, to jednak spora część sprzedawców podniosła ceny produktów żywnościowych daleko ponad poziom inflacji. Cena paliw, w tym ropy i benzyny Pb95 w ciągu ostatnich dwóch, trzech miesięcy ustabilizowała się na poziomie ceny około 1 złotego wyższej niż w lutym 2022 roku. Mamy wrażenie, że zachodnie sieci spożywcze narzuciły nowy pułap cen oferowanych produktów daleko odbiegający do rzeczywistych skutków ekonomicznych wojny Putina. Sieci te zarabiają zatem więcej niż przed wojną. Niemniej, decyzja Komisji Europejskiej w sprawie polskich działań osłonowych dotyczących obniżania VAT na paliwa i energię spowoduje dalszy wzrost cen produktów żywnościowych.

Proponujemy rządowi Mateusza Morawieckiego wprowadzenie do czasu zakończenia wojny na Ukrainie cen maksymalnych na podstawowe produkty spożywcze. Taki koszyk produktów powinien zawierać m.in. chleb, produkty oparte na mące, np. makaron, jaja, mleko od 0,5 do 3,2 procenta tłuszczu, olej słonecznikowy i rzepakowy, przetworów z mięsa wieprzowego i drobiowego: schabu wieprzowego, podudzi i piersi z kurczaka), a także ryb. Cenę należy ustalić w oparciu o ich poziom z lutego 2022 roku. Koszty wprowadzenia tego rozwiązania powinni ponieść nie konsumenci, a zachodnie sieci spożywcze. Warto zwrócić uwagę – w większości niemieckie. Ponadto należy wprowadzić dodatkowy podatek dla zagranicznych sieci handlowych w wysokości 1% rocznego obrotu, a środki te skierować do producentów wskazanych przez nas towarów, aby równoważyć ich ewentualne straty. Ponadto UE zamroziła część rosyjskich aktywów. Środki pochodzące z tego źródła powinny częściowo trafić do polskiego budżetu w ramach rekompensaty za skutki polityki Federacji Rosyjskiej – mówi nam prezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin dr Bogusław Rogalski.

Podobne rozwiązanie zostało wprowadzone na Węgrzech przez rząd Viktora Orbána.

Komisja Europejska odmawiając nam prawa do udzielania dalszej pomocy publicznej na równoważenie cen paliw i energii poprzez obniżenie VAT i akcyzy prowadzi do pauperyzacji Polaków, a szczególnie polskich emerytów. Ten stan należy jednoznacznie przerwać jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Mamy nadzieje, że nasza propozycja spotka się z pozytywną reakcją PiS oraz Solidarnej Polski. Na pierwszym miejscu stawiamy interes Polski i Polaków. To powinno nas łączyć z ugrupowaniami rządzącymi – mówi nam Paweł Czyż, rzecznik prasowy Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.