Mężczyzna, który zdecydował się na występ w programie na Kanale Sportowym, co naturalne, pragnie pozostać anonimowy. Wiadomo, że chętny był do walki po stronie Ukraińców już na początku inwazji Rosji. Początkowo zgłosił się do ambasady Ukrainy w Warszawie, gdzie otrzymał instrukcje jak trafić do Legionu Międzynarodowego.

Jedną z kwestii, która wyjątkowo interesowała widzów programu "Hejt Park" były sprawy zarobków. Okazuje się, że nie są to kwoty, które mogą powalić z nóg.

Jak stwierdził żołnierz, za pobyt na poligonie otrzymuje 1000 hrywien dziennie czyli około 120 złotych. Stawka rośnie w momencie, gdy rusza na front do walki. Wówczas to za dzień otrzymuje 3000 hrywien, czyli około 360 zł.

Każda firma ochroniarska w Europie płaci większe pieniądze za osiem godzin pracy dziennie. Nikt nie pojechałby tam walczyć dla pieniędzy - podkreśla.

Mężczyzna podkreślił, iż kwoty, które pojawiają się w mediach ni jak mają się do rzeczywistości. Trochę więcej zarobić mogą bardzo doświadczeni żołnierze, którzy uczestniczą w tajnych operacjach, jednak nie można tu mówić o dużych, kuszących pieniądzach.