Według popularnego podróżnika i komentatora politycznego, polskie władze powinny zdecydować się na postawienie twardego stanowiska w tej sprawie. Jego zdaniem, Kijów musi się ugiąć ze względu na swoją sytuację i zakończyć promowanie banderyzmu.

Teraz jest najbardziej właściwa chwila. Skoro Ukraina jest w ogniu, to możemy od nich zażądać jasnego stanowiska: Jesteście w Europie czy jesteście w Azji? Czy potępiacie przybijanie mężczyzn do ściany stodoły, żeby obserwowali jak gwałcone są żony i córki? - stwierdził.

Teraz jest najlepszy moment, by coś na nich wymusić. Prezydent Zełenski spaceruje sobie ulicami Kijowa z Johnsonem. Kaczyński pojechał do Kijowa i nie zająknął się ani słowem o Wołyniu, a groby 'wyją’ - dodał.

W trakcie dyskusji prowadzący rozmowę redaktor Skowroński stwierdził, że narracja prezentowana przez Wojciecha Cejrowskiego może być na rękę Rosjanom, którzy chętnie angażują się w podsycanie takich kwestii.

To mnie nie obchodzi (co jest na rękę Rosjanom – red.). Mnie obchodzi wyjaśnienie sprawy Wołynia - skwitował podróżnik.

O dziesiątkach tysięcy zamordowanych na Wołyniu ludzi najlepiej rozmawiać w momencie, gdy Zełenski widzi, jak mordowani są w bestialski sposób ludzie w Mariupolu i innych miastach. Wtedy zrozumie nasze pojęcie o Wołyniu, gdy widzi własne trupy - podkreślił.