Wyciekł tajny dokument Watykanu. "Siedem priorytetów, by naprawić kryzys"

0
0
7
Papież Franciszek
Papież Franciszek / https://www.flickr.com/photos/catholicism/33231282981

W ostatnim czasie wiele mówi się na temat problemów zdrowotnych Papieża Franciszka. W tym samym momencie do sieci wyciekł tajny dokument Watykanu, w którym napisano jak zażegnać kryzys. Przeczytać tam można informacje dotyczące konklawe i wyboru kolejnego następcy. Oto, co napisano.

W ostatnim czasie Papież Franciszek ma spore problemy ze zdrowiem. W środę poinformował wiernych, że wciąż czuje się przeziębiony. Ponadto miał kłopoty z mówieniem, dlatego pozdrowienie oraz katechezę wygłosił jego współpracownik. W mediach poinformowano także, że papież trafił do szpitala na badania. Watykan opublikował też oświadczenia, w których przeczytać można o lekkim stanie grypowym. W czasie kiedy zdrowie papieża nie jest najlepsze portal newdailycompass.com (La Nuova Bussola Quotidiana) opublikował pewien tajny dokument Watykanu, który mogą rozpowszechniać jedynie kardynałowie w swoim gronie i dotyczy zbliżającego się konklawe. Treść notatki napisana została przez  jednego z kardynałów.

Wyciekł tajny dokument. O co w nim chodzi?

Na początku dokumentu przeczytać można, że ostatnie lata pontyfikatu to moment, aby ocenić aktualny stan Kościoła oraz jego wszelkie potrzeby. Dodano, że Papież Franciszek położył nacisk na współczucie dla słabszych, pomoc ubogim i zmarginalizowanym itp. Wśród wad wymieniono:  autokratyczny styl rządzenia, niedbałość w kwestiach prawnych; nietolerowanie niezgody oraz  niejednoznaczne traktowanie kwestii wiary i moralności powodujące zamieszanie wśród wiernych. Zaznaczono, że spowodowało to konflikty i chaos w Kościele. Podkreślono, że priorytetem kolejnego pontyfikatu jest przywrócenie i odzyskanie prawd. Nie ograniczają się do takich podstaw jak: "(a) nikt nie może zostać zbawiony inaczej jak tylko przez Jezusa Chrystusa, co On sam wyraźnie zaznaczył; (b) Bóg jest miłosierny, ale i sprawiedliwy, troszczy się o każde ludzkie istnienie, przebacza, ale i pociąga nas do odpowiedzialności, jest zarówno Zbawicielem, jak i Sędzią; (c) człowiek jest Bożym stworzeniem, a nie ‘samowynalazkiem’, istotą posiadającą nie tylko emocje i żądze, ale także intelekt i wolną wolę; istotą przeznaczoną do życia wiecznego; (d) niezmienne obiektywne prawdy o świecie i naturze ludzkiej istnieją i są poznawalne dzięki Bożemu Objawieniu i korzystaniu z rozumu; (e) Słowo Boże, zapisane w Piśmie Świętym, jest niezawodne i ma trwałą moc; (f) grzech jest rzeczywisty, a jego skutki są śmiertelne; oraz (g) Boży Kościół ma zarówno autorytet, jak i obowiązek „nauczania wszystkich narodów” (Mt 28, 19)"

Następnie w dokumencie zdecydowano się przejść do praktycznych wniosków. W pierwszym punkcie podkreślono, że autorytaryzm niszczy autorytet, gdyż Papież nie jest autokratą. Nie można zatem pozwolić na zmiany doktryn kościelnych. "Nowy papież musi przywrócić hermeneutykę ciągłości w życiu katolickim i ponownie potwierdzić zawarte w Soborze Watykańskim II rozumienie właściwej roli papiestwa". 

W drugim punkcie zaznaczono, że Kościół nie jest ani autokracją ani demokracją jednak należy do Jezusa. "Nie mamy żadnej władzy zmieniania jego nauki tak, by lepiej pasowała do świata. Co więcej, katolickie sensus fidelium nie jest kwestią sondaży opinii ani nawet poglądem ochrzczonej większości."

W trzecim punkcie przyznano, że niejednoznaczność nie jest ewangeliczna. Podkreślono, że kościół jest wspólnotą wyznania. Poniżej publikujemy kolejne najważniejsze punkty:

"Po czwarte, Kościół katolicki, oprócz Słowa, sakramentu i wyznania wiary, jest również wspólnotą prawa. Prawo kanoniczne porządkuje życie Kościoła, harmonizuje jego instytucje i procedury oraz gwarantuje prawa wierzących. Wśród znaków obecnego pontyfikatu jest nadmierne poleganie na motu proprio jako narzędziu zarządzania oraz ogólna niedbałość i niechęć do szczegółów kanonicznych. Podobnie jak w przypadku niejednoznaczności doktryny, lekceważenie prawa kanonicznego i właściwej procedury kanonicznej podważa zaufanie do przejrzystości misji Kościoła.

Po piąte, Kościół – jak pięknie opisał go Jan XXIII – jest mater et magistra, „matką i nauczycielką” ludzkości, a nie jej posłusznym naśladowcą, obrońcą człowieka jako podmiotu historii, a nie jej przedmiotu. Jest on oblubienicą Chrystusa – natura Kościoła jest osobowa, nadprzyrodzona i intymna, a nie tylko instytucjonalna. Nigdy nie można go zredukować do elastycznego systemu etyki lub mechanizmów analizy socjologicznej i adaptacji do instynktów i żądz (oraz seksualnego zamętu) danej epoki. Jedną z kluczowych wad obecnego pontyfikatu jest jego odwrót od przekonującej teologii ciała i brak chrześcijańskiej antropologii właśnie w czasie, gdy nasilają się ataki na ludzką naturę i tożsamość, od transgenderyzmu po transhumanizm.

 

Po szóste, globalne podróże tak dobrze służyły pasterzowi takiemu jak papież Jan Paweł II ze względu na jego wyjątkowe osobiste dary i charakter czasów. Ale czasy i okoliczności się zmieniły. Kościół we Włoszech i w całej Europie – historycznej ojczyźnie wiary – przeżywa kryzys. Sam Watykan pilnie potrzebuje odnowy moralnej, oczyszczenia swoich instytucji, procedur i personelu oraz gruntownej reformy finansów, aby przygotować się na trudniejszą przyszłość. To nie są małe wyzwania. Wymagają one obecności, bezpośredniej uwagi i osobistego zaangażowania każdego kolejnego papieża.

Po siódme i ostatnie, Kolegium Kardynalskie istnieje po to, by doradzać papieżowi i wybierać jego następcę po jego śmierci. Ta służba wymaga ludzi o czystym charakterze, silnej formacji teologicznej, dojrzałym doświadczeniu przywódczym i osobistej świętości. Wymaga również papieża gotowego szukać rady, a następnie słuchać. Nie jest jasne, w jakim stopniu dotyczy to pontyfikatu Papieża Franciszka. Obecny pontyfikat położył nacisk na dywersyfikację Kolegium, ale nie udało mu się zgromadzić kardynałów na regularnych konsystorzach mających na celu wspieranie prawdziwej kolegialności i zaufania między braćmi. W rezultacie wielu głosujących elektorów na następnym konklawe tak naprawdę nie będzie się znało, a tym samym może być bardziej podatnych na manipulacje. W przyszłości, jeśli kolegium ma służyć swoim celom, kardynałowie, którzy w nim zasiadają, potrzebują czegoś więcej niż pierścienia i szkarłatnej piuski. Dzisiejsze Kolegium Kardynalskie powinno aktywnie nawzajem się poznawać, aby lepiej rozumieć poszczególne poglądy na temat Kościoła, aby lepiej rozumieć sytuacje ich lokalnych kościołów, i ich osobowości – co ma wpływ na rozważanie wyboru następnego papieża."

Pod koniec podkreślono, że jeżeli weźmie się pod uwagę aktualne realia odpowiedź na wszystkie pytania staje się oczywista. 

Co sądzicie na temat tego dokumentu?

 

Źródło: Redakcja

Sonda

Wczytywanie sondy...

Polecane

Wczytywanie komentarzy...
Przejdź na stronę główną