Z kraju

Zwolnić antypolskiego dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau! – podpisz petycję

Na platformie Citizen.GO znajduje się petycja, której twórcy i sygnatariusze domagają się zwolnienia polakożerczego dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau, czyli miejsca pamięci obozu, w którym najpierw ginęli Polacy, a dopiero później żydzi.

„W związku z godzącą w polską pamięć historyczną, konsekwentną działalnością dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, wzywamy władze Rzeczypospolitej do usunięcia dra Piotra M.A.Cywińskiego ze stanowiska dyrektora Muzeum Auschwitz” napisał twórca petycji Michał Tyrpa. „Ponadto żądamy przywrócenia Mszy św. i hymnu państwowego pod Ścianą Straceń w Narodowym Dniu Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych 14 czerwca 2017 r.” dodał.

Petycja znalazła się na platformie już w 2016 roku, ale liczba zebranych podpisów gwałtownie wzrosła dopiero teraz, po tym, jak nie dopuszczono Polaków do uroczystych obchodów tzw. wyzwolenia obozu przez sowiecką armię, zabraniając im nawet trzymać w dłoniach polskich flag.

Inicjatorem petycji jest Fundacja Paradis Judaeorum, która od stycznia 2008 r. prowadzi akcję społeczną „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”), i która od lat wspiera Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich w organizacji i promowaniu Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych.

„Jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, aktywnie uczestniczący w zainicjowanej w styczniu 2008 r. akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) wzywamy naczelne władze Rzeczypospolitej do poszanowania pamięci polskich ofiar i bohaterów niemieckiego KL Auschwitz, którzy pod Ścianą Śmierci umierali z okrzykiem „Niech żyje Polska!”. Wzywamy do zniesienia bezprawnie wprowadzonej „strefy ciszy” i do godnego uczczenia Narodowego Dnia Pamięci 14 czerwca 2017 r. w zgodzie z wypracowaną tradycją: z Mszą św., hymnem narodowym i pod przewodnictwem ChSRO. Wzywamy Prezydenta, Prezesa Rady Ministrów i Marszałka Sejmu do usunięcia dra Piotra M.A.Cywińskiego ze stanowiska Dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau i powierzenia tej funkcji osobie, która z miejsca uświęconego krwią tysięcy polskich patriotów nie będzie rugować pamięci narodowej Polaków” napisano w petycji, którą można podpisać na stronie:

http://www.citizengo.org/pl/35329-zwolnic-dyrektora-muzeum-auschwitz?tc=gm

Podpis pod petycją złożyło dotychczas prawie 10 tys. osób.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

21 komentarzy

21 Komentarzy

  1. m

    6 lutego 2018 at 10:04

    „Polacy, jesteśmy na wojnie! Jesteśmy na wojnie z Żydami! Nie pierwszy raz w naszej historii. Ryzykując przesadną wzniosłością, dodam: jesteśmy na wojnie z Żydami być może już po raz ostatni.”
    Bogdan Zalewski
    1 lutego o 11:21 ·
    Wiem, że ryzykuję bardzo wiele. Najmniej dotkliwa jest dla mnie utrata „znajomych” na Facebooku, którzy zrywają ze mną kontakty, „nie mogąc czytać moich tekstów, i to bynajmniej nie ze względu na ich długość”. Czniam to. W swoim życiu zawsze kierowałem się zasadą odwagi cywilnej. Nigdy nie bałem się iść pod prąd obowiązujących propagandowych klisz i medialnych dezinformacji, powtarzanych przez większość tzw. nadawców i odbiorców fałszywych komunikatów. Tak jest i tym razem. Mówię więc wprost, nie bawię się w bojaźliwy język ezopowych zagadek, nie klękam przed polityczną poprawnością: Polacy, jesteśmy na wojnie! Jesteśmy na wojnie z Żydami! Nie pierwszy raz w naszej historii. Ryzykując przesadną wzniosłością, dodam: jesteśmy na wojnie z Żydami być może już po raz ostatni. Stawką tej śmiertelnie groźnej batalii być może nie będzie totalna fizyczna Zagłada naszego narodu. Wierzę w to, że czasy rozbiorów Rzeczypospolitej i epoka holocaustów (ormiańskiego, żydowskiego, kambodżańskiego) jest już za nami. Jednak zagrożenie nadal pozostaje śmiertelne. Możemy jako państwo znaleźć się w absolutnej izolacji, która wyczerpie całkowicie nasze siły cywilizacyjne, aż do anihilacji. Moim zdaniem należy to Polakom uświadamiać, pracować nad rozwojem narodowego ducha: dumy i walki. Walki na wszystkich polach. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić: wiedza to władza. Ja już wybrałem: w życiu prywatnym, rodzinnym, duchowym. Jestem gotowy podnieść rzuconą mi jako Polakowi rękawicę. Szukam ludzi ducha i czynu. Odkreślając grubą krechą hitlerowską, barbarzyńską ideę „ostatecznego rozwiązania” i wszelkie pomysły czystek etnicznych, zajmuję się czystą myślą obronną. Wyciągam wnioski z przeszłych sukcesów i błędów. Czytam właśnie recenzję biografii amerykańskiego XX wiecznego radykała i pseudomistyka Williama Dudleya Pelleya na portalu counter-currents.com.
    Książka profesora Scotta Beekmana nosi tytuł: „William Dudley Pelley: Życie skrajnego prawicowca i okultysty.” Artykuł CF Robinsona jest z kolei zatytułowany „Człowiek ducha, prorok i przywódca Srebrnych Koszul”. Robinson w pierwszych zdaniach swego tekstu wraca do zdarzenia w1945 roku. Bess Myerson wygrała wtedy konkurs Miss America. Stała się pierwszą i jak dotąd jedyną Żydówką, która została wybrana najpiękniejszą Amerykanką. Podczas swojej trasy po kraju jako laureatka turnieju pań, Myerson żaliła się, że była dyskryminowana przez obsługę w hotelach z powodu swego pochodzenia. Szybko zakończyła tournee, aby występować … razem z Anti-Defamation League (żydowską Ligą Przeciwko Zniesławieniu) przeciw szerzeniu „nienawiści”. Pytanie, czy Żydzi faktycznie byli aż tak dyskryminowani po 1945 roku? Autor tekstu słusznie zaprzecza i podaje dowody, że działania Myerson były niczym innym jak działaniem pijarowym, jakbyśmy to dzisiaj określili. No bo, cóż? Hitler zmarł w kwietniu owego roku, jeszcze niedawno antyżydowski Berlin legł w gruzach, a jego antysemiccy mieszkańcy padli na twarz przed aliantami. Żydowscy komisarze Związku Sowieckiego rządzili wschodnią Europą w tym okupowaną Polska żelazną pięścią. W brytyjskiej Palestynie Żydzi zaangażowali się w kampanię terroru przeciwko Brytyjczykom i rodowitym Palestyńczykom. We władzach USA było pełno Żydów na wielu kluczowych stanowiskach. Wielu z tych Żydów aktywnie zaangażowało się w szpiegostwo na rzecz Sowietów. Podczas gdy panna Myerson krążyła po kraju, ukazując żydowską potęgę wpływu, a jednocześnie grając rolę ofiary, jeden z pierwszych amerykańskich antyżydowskich proroków gnił w więzieniu. Nazywał się William Dudley Pelley. Jego życie zostało udokumentowane przez Scotta Beekmana, profesora historii na Uniwersytecie Rio Grande w Ohio. Pelley urodził się w 1890 r. w Lynn w stanie Massachusetts. Pochodził z rodu arystokratów, którzy w miarę upływu czasu byli rugowani z najwyższych stref władzy przez finansowych żydowskich nuworyszy. Ojciec naszego bohatera twierdził, że wśród jego przodków był szlachcic królowej Elżbiety I- Sir John Pelley. Rodzina ojca Williama Dudleya Pelleya przybyła do USA z Anglii przez Nową Fundlandię. Przodkowie jego matki przybyli zaś do Nowej Anglii. Ojciec tytułowej postaci -William G. A Pelley- był przez pewien czas ministrem, ale popadł w finansowe tarapaty w czasach kryzysu w latach 90. XIX wieku. W końcu stał się dobrze prosperującym pracownikiem w firmie produkującej … papier toaletowy. Oto symbol szlacheckiej pauperyzacji. W czasie swojego dzieciństwa William Dudley Pelley zdał sobie sprawę, że ma dar pisania i zaczął publikować swoje pierwsze prace. Ostatecznie przeniósł się do Vermont, gdzie został dziennikarzem i literatem. Był autorem popularnej serii opowieści o życiu w małej mieścinie. To ciekawy przyczynek do jego biografii – zainteresowanie tym, co pogardzane przez żydowskich intelektualistów z metropolii, ich akolitów i naśladowców. Pelley w ten sposób spopularyzował literacki gatunek małomiasteczkowych nowel, które stały się potem kanwą dla popularnych programów telewizyjnych takich jak The Waltons i The Andy Griffith Show. W 1918 Pelley został odnoszącym sukcesy redaktorem i właścicielem gazety z Vermontu, zwanej Evening Caledonian. Latem 1918 r. kościół metodystów zaproponował, że zafunduje Pelleyowi wizytę w Japonii, Korei i innych częściach Azji, aby opisał pracę misyjną. Gdybyż Palley trzymał się linii kościoła, zamiast zbłądzić potem na manowce ezoteryzmu i okultyzmu! Jednak na razie wraz z żoną udał się Kraju Kwitnącej Wiśni. Trasa ta została przerwana z powodu ekspedycji amerykańskich żołnierzy na Syberię po wybuchu rewolucji bolszewickiej. Pelley zmienił więc plany i dołączył do Ekspedycji Syberyjskiej jako członek Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Na Syberii Pelley uświadomił sobie, że rewolucja bolszewicka była przerażającym przykładem tego, co dzieje się z ludźmi, którzy podlegają rządom wrogiej elity, składającej się z rewolucyjnych Żydów. Warto podkreślić, że do czasu swojej podróży na Syberię Pelley nigdy nie napisał niczego negatywnego na temat Żydów, potem był zaangażowanym antysemitą. To przełomowy moment w jego biografii. Symptomatyczne jak rewolucja bolszewicka uaktywniła antysemityzm u wielu jej świadków. Wielu nieżydowskich uczestników tej tragedii zareagowało w podobny, antyżydowski sposób. W Estonii późniejszy nazistowski pisarz Alfred Rosenberg rozpoczął karierę jako autor kilku znaczących antysemickich dzieł właśnie po bolszewickim puczu w Rosji. Przywódca Finlandii Carl von Mannerheim także wypowiadał się antysemicko podczas sowieckiej rewolucji, chociaż nie wystąpił przeciwko fińskim Żydom podczas II wojny światowej. Winston Churchill napisał klasyczny artykuł o żydowskim rdzeniu bolszewizmu. Służby wywiadu armii USA również informowały o żydowskiej roli w rządzie Lenina i udokumentowały fakt, że Żydzi w Ameryce wspierają Sowietów. W rzeczywistości każdy naród, który uległ komunistycznej rewolcie, albo stanął jej naprzeciw po I wojnie światowej – Hiszpania, Polska, Węgry, Niemcy, Austria, kraje bałtyckie- cechował się oficjalnym lub półoficjalnym antysemityzmem do lat 30. XX wieku. „Autor biografii Pelleya –prof. Beekman- nie umieszcza jednak jego przemiany w kwestii żydowskiej w wyżej wspomnianym kontekście historycznym” – wyraża żal autor recenzji na portalu counter-currents. Podczas gdy Pelley był przecież świadkiem historycznego wydarzenia na skalę światową, które –na podstawie własnych obserwacji- interpretuje jako sprawę żydowską. Beekman świadomie jednak nie łączy kropek, które tworzą rysunek tytułowej postaci. Po zakończeniu syberyjskiej ekspedycji, Pelley wraca do Vermont, a następnie wyjeżdża do Kalifornii i zostaje scenarzystą w Hollywood. Napisał scenariusze do kilku filmów, a także kilka powieści. Żadna z jego prac nie stała się wprawdzie klasykiem wszechczasów, ale według standardów większości współczesnych scenarzystów odniósł wielki sukces. W kilku jego filmach wystąpił legendarny aktor Lon Chaney. Jednak w Fabryce Snów Pelley czuł się sfrustrowany, drażniła go nasilająca się żydowskość Hollywoodu. Gdyby był Polakiem, załamałby się skalą polakożerstwa żydowskich władców masowej wyobraźni. W 1929 roku Pelley miał doświadczenie, które przyniosło mu sławę i stało się zarzewiem jego aktywności mistyczno-politycznej. Będąc w domku letniskowym w Pasadenie w Kalifornii, Pelley przeżył „doznanie poza ciałem” i napisał o nim relację, która wywołała duży odzew. Niestety od tego czasu zaczęło się jego duchowe zbłądzenie. W 1930 roku opuścił Hollywood i przybył do Asheville w Północnej Karolinie, aby założyć tam uniwersytet, na którym będzie nauczał i publikował swoje dzieła dotyczące duchowości. Poglądy religijne Pelleya w dużej mierze opierały się na pojęciach z Teozofii. Dzisiaj można by określać jego wierzenia jako wyraz ruchu New Age. Według mnie o klęsce jego metapolitycznych projektów i politycznej działalności zdecydował właśnie ten okultystyczny rys. W 1933 roku założył organizację „Srebrne Koszule”. Skopiował w niej elementy faszystowskich „ruchów koszul” w Europie. Jej elementem był jawny antysemityzm. „Srebrne Koszule” prawdopodobnie nigdy nie przekroczyły 15 000 członków. Jednak to skala, o której ja mógłbym pomarzyć jako niszowy, radykalny publicysta. Ruch miał swoje rozproszone przyczółki w przemysłowych miastach Północy, ale większość członków wywodziła się regionów na zachodnim wybrzeżu. Działalność „Srebrnych Koszul” Pelleya przyciągała sporo uwagi. Powieściopisarz Sinclair Lewis napisał książkę o amerykańskim faszyzmie pod tytułem „To tu nie może się zdarzyć” (1935), czerpiąc inspirację z działań „Srebrnych Koszul”, a także z innych podobnych organizacji politycznych z lat 30. XX wieku. Komitet do Spraw Działań Wrogich Ameryce żydowskiego kongresmena Samuela Dicksteina (jak się potem okazało szpiega sowieckiego) badał działalność Pelleya w latach trzydziestych. Nasz bohater miał jednak jeszcze poważniejsze kłopoty. Jedna z grup Srebrnych Koszul w Kalifornii nielegalnie zdobyła spory arsenał broni palnej. Grupa ta zatrudniała dwóch sierżantów w celu szkolenia mężczyzn w używaniu broni. Sytuacja szybko została odkryta przez rząd Stanów Zjednoczonych. Pelley miał też duże problemy z powodu podejrzanych praktyk biznesowych. Chociaż winę za to ponoszą bardziej jego nieuczciwi współpracownicy niż on sam. Poza tym, gdyby nie Komitet Kongresu, który szukał „pod każdym kamieniem”, aby wyeliminować Srebrne Koszule, przekręty pewnie nie zostałyby odkryte. W 1942 r., kiedy USA przystąpiły do II Wojny Światowej, Pelley został oskarżony przez rząd. Ława przysięgłych złożona z białych, mieszczańskich biznesmenów i rolników z Indiany uznała go winnym. W więzieniu przebywa do 1950 r. Warunkiem wyjścia na wolność było powstrzymanie się od publikowania materiałów antysemickich. A przecież przez większą część życia Pelley zajmował się głównie kwestią żydowską. Kontynuował też niestety swoje ezoteryczne poszukiwania. Spopularyzował ufologię oraz badania nad przekazami o epokach duchowych zawartymi w egipskich piramidach. Interesował się także kalendarzem Majów, wskazując na koniec świata w 2012 roku. Popularność tej idiotycznej koncepcji jest pokłosiem pomysłów Pelleya. Zmarł on w 1965 roku. Jedna z jego córek kontynuowała jego pseudoduchową pracę przez wiele lat. Ruch New Age wiele zawdzięcza założycielowi Srebrnych Koszul. Skąd się brała ta jego predylekcja do magii i przesądów? Wiele poglądów Pelleya można przypisać jego etnicznemu pochodzeniu. Amerykanie mający rodzinne korzenie w radykalnych angielskich sektach protestanckich, które przybyły do Nowej Anglii w latach 1620-1660, kontynuowali często zainteresowania ezoteryzmem i spirytyzmem. Historyk David Hackett Fischer nazywa to „obsesją na punkcie czarów”. Może gdyby był katolikiem byłby bardziej odporny na fałszywe objawienia. Warto też pamiętać, kreśląc sylwetkę Pelleya i tło jego działań, że jednym z głównych konfliktów etnicznych tego czasu w Ameryce był spór pomiędzy białymi protestantami a Żydami. Pelley był pierwszym Amerykaninem, który naprawdę rzucił wyzwanie żydowskiej potędze. Jego odwaga była po prostu niesamowita. Pelley zdołał z powodzeniem przekazać swoje opinie sporej liczbie osób, bo miał świetne pióro. Jego czasopisma były profesjonalnie wydawane, wolne od błędów drukarskich czy pomyłek ortograficznych i stylistycznych. Pelley był także znakomitym mówcą. Mimo to nie zmienił on w sposób wystarczający klimatu metapolitycznego, ani nie wytworzył aż takiego klimatu kulturowego, aby uświadomić społeczeństwu amerykańskiemu, jak wielki jest żydowski wpływ na społeczeństwo w krytycznej dekadzie lat trzydziestych. Autor recenzji biografii Pelleya zwraca uwagę jak potężnym wrogiem są Żydzi. Tylko Rzymianie, Hiszpanie i Portugalczycy były mocarstwami, które naprawdę i na długi okres pokonały Żydów. Żydowscy przeciwnicy Pelleya rzeczywiście byli mocarni i kompetentni. Byli w stanie uwięzić tego wybitnego przywódcę i ograniczyć jego prawa do Pierwszej Poprawki po wyjściu z więzienia. Zakneblowali mu usta. Mając to na uwadze, jeśli ktoś prowadzi podobną krucjatę, polegającą na podnoszenie świadomości w kwestii żydowskiej, musi dbać o standardy postępowania w życiu prywatnym i zawodowym, musi być jak żona Cezara. (Ja taką osobą nie jestem, stąd jestem łatwym celem dla wrogów. Mimo to nie uchylam się od walki.) Pelley i wielu jego wyznawców z ruchu Srebrnych Koszul nie ustrzegli się błędów, nie byli krystalicznie uczciwi. Williama Dudley Pelleya należy uważać za jednego z pierwszych amerykańskich proroków, który wskazywał na rosnącą żydowską kontrolę rządu USA i amerykańskiego społeczeństwa na początku XX wieku. Krucjata Pelleya miała miejsce w czasach, gdy Amerykanie w większości sympatyzowali z racjami żydowskimi w Europie i w Palestynie. „Większość proroków nie idzie z nurtem swojego czasu i jest ignorowana, więziona, a nawet mordowana. Dopiero później ludzie dostrzegają ich mądrość.” –ocenia autor recenzji jego biografii. Bardzo ciekawy wydał mi się fragment dotyczący ruchu #metoo z 2017. W ocenie CF Robinsona ma on charakter „Pelley’owski”. Ja zwracałem na to uwagę w swoich pogłębionych analizach, mimo że bezpośrednio nie nawiązywałem do publicystyki Pelleya. W latach 30-tych, świeżo po zakończeniu dziesięcioletniej pracy w Hollywood, Pelley ostrzegał publiczność przed żydowskimi potentatami filmowymi, nadużywającymi aryjskich kobiet. Jego ostrzeżenia zostały zignorowane. Dzisiaj, dzięki ruchowi #metoo, jeden Żyd za drugim stracił pracę lub ucierpiał w jakiś sposób za seksualne gwałty. W tym postępowaniu nie tyle chodzi o seks, ile o poczucie władzy. Niemniej jednak żydowska moc i przemoc wciąż są przepotężne. Śmiertelnie raniona potęga-bestia może działać bardzo gwałtownie i skutecznie na koniec atakować swych wrogów. Niezależnie od tego, krucjata Williama Dudleya Pelleya jest warta nauki. Złamany za życia, może po swej śmierci pomóc przełamać żydowski monopol. A jeśli chodzi o Miss America 1945, Bess Myerson, która tak „dzielnie” stawiała czoła „nienawiści”? Jej życie osobiste było serią toksycznych związków i rozwodów. W latach osiemdziesiątych została ujawniona jako oszustka i już nigdy nie odzyskała swojej dobrej reputacji. Mam nadzieję, że to alegoria ostatecznej klęski moralnej i politycznej polakożerczej żydowskiej armii.
    https://web.facebook.com/bogdan.zalewski.568/posts/875890472571394

  2. m

    6 lutego 2018 at 10:04

    Zdecydowałem się na ten symboliczny protest ze względu na skalę i masowość antypolskich ataków w Izraelu (…) W sytuacji, gdy w Izraelu trwa polakożercza histeria i Polakom przypisuje się współodpowiedzialność za Holokaust, izraelska dziennikarka – Lahav Harkov – 14 razy wpisuje na Twitterze frazę ‘polish death camps’, a w sieci na masową skalę rozsyłana jest grafika szkalująca Polskę, ambasada Izraela wydaje oświadczenie, w którym odnotowuje „falę ataków o podłożu antysemickim”, jaka rzekomo zaistniała w polskich mediach
    —pisze w liście do izraelskiej ambasady Janusz Sujecki, varsavianista żydowskiego pochodzenia, tłumacząc swoją decyzję o oddaniu wyróżnienia, które 20 lat temu otrzymał od ambasadora Izraela.
    https://wpolityce.pl/polityka/380042-dostal-wyroznienie-za-ochrone-zabytkow-kultury-zydowskiej-w-polsce-dzis-je-zwraca-sujecki-powodem-masowosc-antypolskich-atakow

  3. renegeate

    6 lutego 2018 at 10:06

    zwolnic Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, który publicznie w TVP obciążył Naród Polski winą za współudział w Holokauscie. http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/obrzydliwe-slowa-rzecznika-praw-obywatelskich-o-polakach-i-holokauscie_1004266.html

  4. m

    6 lutego 2018 at 10:08

    Sekularyzm niósł ze sobą niebezpieczeństwo zwłaszcza dla żyjącego w diasporze narodu żydowskiego, dla którego istotnym, a kto wie, czy nie jedynym wyznacznikiem tożsamości przez całe stulecia była religia. Nawiasem mówiąc, religia mojżeszowa jest właściwie narodową historią żydowską, tyle, że podaną w metafizycznym sosie. Inne narody miały swoje narodowe historie w zasadzie od religii uniezależnione, więc ich tożsamości sekularyzm nie zagrażał w takim stopniu, jak w przypadku Żydów, których coraz częściej ogarniały wątpliwości, czy powinni wierzyć w starożytne sagi o tym, jak to Morze Czerwone rozstąpiło się, tworząc „mur z wód” wzdłuż uczynionego w ten sposób wąwozu, którym „Izraelici” suchą nogą przemaszerowali po morskim dnie – i tak dalej. Tymczasem właśnie to traumatyczne przeżycie stanowiło podstawę mojżeszowej religii, stanowiąc dowód szczególnego zainteresowania „Izraelitami” ze strony Stwórcy Wszechświata. W tej sytuacji postępy sekularyzmu mogły okazać się dla narodu żydowskiego szczególnie niebezpieczne, doprowadzając w końcu do rozpłynięcia się go bez śladu wśród innych narodów.
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4138

  5. m

    6 lutego 2018 at 10:09

    Zgodnie jednak z podstawową zasadą myślenia pozytywnego, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Skoro tedy wybitny przywódca socjalistyczny Adolf Hitler już dokonał masakry europejskich Żydów, eliminując zwłaszcza uboższą i gorzej wykształconą część narodu żydowskiego, która właśnie z tego powodu miała mniejsze szanse na ocalenie, to można tę okoliczność wykorzystać w charakterze remedium na zagrożenia płynące dla narodu żydowskiego ze strony sekularyzmu. Po co wierzyć w starożytne sagi, które dostarczają tylu wątpliwości, kiedy oto mamy całkiem świeże traumatyczne wydarzenie, w które wcale nie trzeba „wierzyć”, a tylko pamięci o nim nadać sens metafizyczny. To spostrzeżenie legło u podstaw religii holokaustu”, która zaczęła podbijać serca coraz szerszych kręgów społeczności żydowskiej, a nawet umysły tym bardziej, że bardzo szybko się okazało, że z holokaustu można ciągnąć całkiem pokaźne i realne profity. Jak zauważyli starożytni Rzymianie, nie ma takiej bramy, której nie przeszedłby osioł obładowany złotem, toteż religia holokaustu niemal z dnia na dzień stała się dominującym wyznaniem społeczności żydowskiej.
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4138

  6. m

    6 lutego 2018 at 10:09

    Przyszło to tym łatwiej, że religia holokaustu nie przecinała pępowiny łączącej ją z religią dawną. Fundamentem religii mojżeszowej bowiem jest przekonanie, że Żydzi są narodem wyjątkowym, ponieważ cieszy się on specjalnym zainteresowaniem Stwórcy Wszechświata. Religia holokaustu nawet nie próbuje z tym dogmatem polemizować, a tylko na jego bazie zbudowała dogmat kolejny – że mianowicie holokaust stanowi wydarzenie bez precedensu w dziejach świata. W zwykłych kategoriach pogląd ten nie wytrzymuje krytyki już na pierwszy rzut oka, ale jeśli masakrę Żydów europejskich przez Rzeszę Niemiecką uznać za formę ingerencji Stwórcy Wszechświata, który zamierza w ten sposób powierzyć Żydom plenipotencję na administrowanie tym zakątkiem Wszechświata, to historyczne, czy arytmetyczne argumenty nie mają tu nic do rzeczy. Ale do sukcesu religii holokaustu nie wystarczy, by ten dogmat przyjęli do wiadomości wyłącznie Żydzi. Konieczne w tym celu jest, by dogmat ten został przyjęty powszechnie i bez zastrzeżeń również przez resztę świata, to znaczy – przez świat nieżydowski. Dlatego też wysiłki promotorów religii holokaustu są nakierowane na narzucenie tego dogmatu światu nieżydowskiemu per fas et nefas.
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4138

  7. m

    6 lutego 2018 at 10:10

    Ta operacja wymaga jednak utrzymania monopolu na zatwierdzanie ostatecznej wersji historii w rękach żydowskich. Dlatego właśnie, na sugestię ze strony żydowskiej, polski Sejm w 1998 roku włączył do ustawy o IPN przepis przewidujący penalizację „kłamstwa oświęcimskiego”. Wprowadzał on zasadę, że w dyskusjach historycznych ostatnie słowo należy do prokuratora, który – jak można było od razu się domyślić – będzie respektował wersję zatwierdzoną przez dzierżawcę monopolu na prawdę. I dopóki ta zasada działała wyłącznie na korzyść strony żydowskiej, żadnych protestów, ani wątpliwości, że w ten sposób podważa się swobodę dociekań naukowych, nie było. Dopiero gdy mniej wartościowy polski naród tubylczy spróbował wykorzystać tę samą zasadę dla ochrony swojej własnej reputacji przed oszczerstwami produkowanymi przez skoordynowane polityki historyczne: niemiecką i żydowską, strona żydowska podniosła przeraźliwy klangor.
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4138

  8. hansi

    6 lutego 2018 at 11:07

    Podpisałem.
    Tę bezsensowną petycję, która – zostanie zignorowana, bo za daleko pozwoliliśmy, coraz bezczelniejszemu i nienasyconemu żydowi się posunąć.

  9. m

    6 lutego 2018 at 12:22

    – My nie mamy żadnej przyszłości, jeżeli będziemy narodem oskarżanym o Holokaust – oświadczył wczoraj na antenie Polskiego Radia prezes PiS Jarosław Kaczyński.

    I podkreślił, że trzeba sobie zdawać sprawę, iż jedyną „podstawą i zapleczem tej obrony” jest nasz naród, polskie społeczeństwo, a dokładnie – jak mówił – „ta jego część, która ma poczucie patriotyczne i ma też dobre rozeznanie polskich interesów”.
    http://niezalezna.pl/216275-powstala-rzadowa-strona-o-niemieckich-obozach-smierci-niech-prawda-obiegnie-caly-swiat

  10. m

    6 lutego 2018 at 18:14

    Żydowscy kaci NKWD i UB w powojennej Polsce
    https://wirtualnapolonia.com/2015/03/07/zydowscy-kaci-nkwd-i-ub-w-powojennej-polsce/
    Rola Żydów w bezpiece, jej wyjątkowość polegała nie tylko na nadmiernej liczebności, lecz także na splamieniu się przez bardzo wielu żydowskich funkcjonariuszy UB przykładami ogromnego okrucieństwa, brakiem jakichkolwiek skrupułów i brutalnym łamaniem prawa wobec polskich więźniów politycznych. Rzecz znamienna – złowieszcza rola żydowskich funkcjonariuszy jest widoczna w każdej bardziej znaczącej zbrodni UB, od ludobójczych mordów w obozie w Świętochłowicach począwszy, poprzez sądowe mordy na generale Fieldorfie „Nilu” i rotmistrzu Pileckim po proces gen. Tatara i współoskarżonych wyższych wojskowych.

  11. aalfa.oomega

    6 lutego 2018 at 22:34

    JUDE chcą tylko od nas wyszlamować kasę,a prawdę mają gdzieś!O przyszłości UE,mocarstwa USrael[i jego kolonii nad Wisłą:JUDEpolonii],dżihadzie i 3.wojnie światowej-zob.: ‘2021, Moonwars’ (na:docer.pl)

  12. panda

    8 lutego 2018 at 16:31

    Żydzi zawłaszczają w Polsce wszystko, ulice, kamienice, stanowika i jeszcze Auschwitz.

  13. tomek

    8 lutego 2018 at 16:53

    typowy rasowy gudłaj

  14. opinia MKiDN

    10 lutego 2018 at 19:28

    Mimo wniosków różnych środowisk o odwołanie dyrektora dr. Piotra M.A. Cywińskiego, które z wnikliwą uwagą śledzą poczynania dyrektora Muzeum Auschwitz-Birkenau, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego broni go zawsze, uważając za najlepszego muzealnika w Polsce i wybitnego znawcę historii Auschwitz, czemu trudno zaprzeczyć.

  15. Pingback: Rozwój religii holokaustu – zbiorowego „Chrystusa” narodów !

  16. Nbd

    11 lutego 2018 at 21:11

    Dodatkowo należałoby spolonizowac tzw PISF. Bo ten caly PISF jest taki polski jak był …PKWN,PPR.Skoro daje pieniądze na lewackie i anty-polskie treści typu: gnIDA, Pokot, Franciszek Klos

  17. nick

    22 lutego 2018 at 11:49

    Dr Piotr M.A. Cywiński – jest szefem Muzeum Auschwitz od 2006 roku. Obecnie wytworzyła się wokół niego aura antypolskiej, narcystycznej sfrustrowanej osoby w średnim wieku. Z wykształcenia mediewista, uchodzi za specjalistę sprawach żydowskich. Ogólnie nielubiany, głównie ze względu na niewyobrażalnie rozbudowane ego. Musi być wszędzie, uwielbia być wychwalany, zawsze w pierwszym rzędzie. Wszelkie działania są nakierowane na niego samego.

  18. nick

    22 lutego 2018 at 11:54

    Dr Piotr M.A. Cywiński – jest szefem Muzeum Auschwitz od 2006 roku. Obecnie wytworzyła się wokół niego aura antypolskiej, narcystycznej sfrustrowanej osoby w średnim wieku. Z wykształcenia mediewista, uchodzi za specjalistę sprawach żydowskich. Ogólnie nielubiany, głównie ze względu na niewyobrażalnie rozbudowane ego. Musi być wszędzie, uwielbia być wychwalany. Wszelkie działania są nakierowane na niego samego.

  19. Iga

    25 marca 2018 at 16:36

    Cywinski mimo totalnej krytyki nadal będzie dyrektorem Muzeum Auschwitz, bo go w pełni popierają minister Kultury Gliński i wiceminister Sellin, będący jego przełożonymi.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra