Ksiądz jak zwykle w okresie świątecznym głosi i kwestuje.

Tak, powoli dobiega końca adwent, okres przygotowania i modlitwy, w którym oczekujemy przyjścia Mesjasza. W Kościele odbywają się rekolekcje, księża spowiadają, a my wszyscy, albo skorzystamy z okresu specjalnej łaski od Pana Boga, albo nie. Na tym polega nasza wolność. Na niczym innym. A czas łaski bierze się nie tylko z modlitwy, ale też z jałmużny.

Na co ksiądz kwestuje obecnie?

Zbieram na różne dzieła. Przecież Fundacja SOS Życia Poczętego powstała już w 1989 r., byłem jej założycielem i teraz, minęło tyle lat, prowadzimy różne ośrodki, media, inicjatywy. W tym momencie chciałbym się zwrócić do Polaków o gest wsparcia dla „Doliny Słońca”, ośrodka fundacji w Piaskach Królewskich, na terenie Puszczy Kampinoskiej, który najpierw dedykowaliśmy samotnym matkom, a teraz, szerzej, matkom i dzieciom maltretowanym.

Jak zrodziła się idea powstania ośrodka?

To był ważny moment, dlatego opisaliśmy go w historii naszej fundacji, jako ważne zdarzenie, które dało początek wielkiemu dziełu. Pewnego dnia zadzwonił do fundacji ksiądz pracujący w Hamburgu, w misji polskiej z informacją, że zgłosiła się do niego pewna Polka, którą mąż zmuszał do prostytucji na hamburskich ulicach wraz z ich 16-letnią wówczas córką. I kiedy ten mężczyzna został zatrzymany przez policję za handel narkotykami, udało się im zbiec do misji polskiej, gdzie szukały pomocy. I mimo, że we wspomnianym ośrodku trwał generalny remont, cały ośrodek był rozkopany wzdłuż i wszerz – zgodziliśmy się przyjąć tę kobietę wraz z czwórką dzieci. Zrozumieliśmy wówczas, że domy samotnej matki, które dotąd prowadziliśmy, to nie wszystko, że musimy rozszerzyć naszą działalność przekształcając właśnie ośrodek na miejsce dla ofiar przemocy w rodzinie.

I czego potrzebujecie dzisiaj najbardziej?

Potrzebujemy ciepła. Nie tylko rodzinnego, duchowego, ale zwyczajnie, potrzebujemy węgla. 25 ton na tę zimę, by ogrzać w „Dolinie Słońca” dom matek i dzieci maltretowanych. Dzisiaj żyjemy w świecie, który oszalał na punkcie dobrego samopoczucia psów w czasie sylwestra i stąd zakazy fajerwerków. Nic w tym złego. Dobrze, jeśli ktoś chce, dlaczego nie, ale czy to jest najważniejsze? Jeszcze więcej energii poświęca się na tzw. ratowanie karpi i mówi o ich cierpieniu. Nie dajmy się zwariować. Obdarzajmy sympatią zwierzęta, ale nie zapominajmy o ludziach, inaczej, nasze wolne miejsce przy stole wigilijnym nic nie będzie znaczyć. Niech nasze sumienie nie przechodzi obojętnie obok potrzebujących, a – jako kapłan zapewniam – dzieląc się z miłości bliźniego więcej otrzymujemy niż dajemy, a wszystko co czynimy maluczkim, biednym, sponiewieranym przez często traumatyczne przeżycia matkom i ich dzieciom, czynimy samemu Zbawicielowi. Czyńmy więc miłość. Tego wszystkim Czytelnikom życzę na te Święta Bożego Narodzenia i proszę: pomóżcie nam.

Z ks. Ryszardem Halwą SAC rozmawiał Robert Wyrostkiewicz

Dane dla Darczyńców:

Fundacja S.O.S. Obrony Poczętego Życia nr KRS 0000215438
ul. Nowolipie 9/11 lok. 75
00-150 Warszawa
tel./fax. (0-22) 831 28 06
www.fundacjasos.pl

BRE Bank SA
Oddział Regionalny Warszawa
ul. Królewska 14
00-950 Warszawa
32 1140 1010 0000 4777 8600 1001

Dla osób wpłacających z zagranicy:
SWIFT BREXPLPWWA1

wpłaty w PLN 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001
wpłaty w EUR 05 1140 1010 0000 4777 8600 1002
wpłaty w USD 48 1140 1010 0000 4777 8600 1004
wpłaty w GBP 64 1140 1010 0000 4777 8600 1007