Zapewne są państwo ciekawi jak do tej pory przebiegała ścieżka procesu rozwodowego. Otóż mężczyzna, który chciał wziąć rozwód z kobietą, po prostu go brał, nic jej o tym nie mówiąc. Wystarczyło, że mąż złoży do sądu odpowiedni wniosek. Od teraz będzie nowocześniej. Nie dość, że małżonek będzie musiał pofatygować się do urzędu aby złożyć wniosek, to jeszcze zmuszony jest wysłać smsa do żony, że właśnie zakończył małżeństwo.

Nie potrafimy wczuć się w rolę kobiety, której "milkną nogi" na każdy dzwonek telefonu. Nie wiadomo przecież, co kryje treść wiadomości...