Wszystko zaczęło się od niewinnej wystawy na terenie parafii w Kielcach, którą działaczka pro life zorganizowała. Oskarżono ją m.in. o umieszczenie w przestrzeni publicznej nieobyczajowych rysunków i zgorszenie w miejscu publicznym. 

Za pierwsze oskarżenie została uniewinniona, natomiast za drugie skazana. Sad okręgowy zmienił jednak zdanie i kobieta ostatecznie nie została skazana. 

"Jest to kolejny wyrok Sądu Okręgowego, który zmienia wyrok sądu pierwszej instancji skazującego działacza pro-life. Potwierdza to konsekwentną linię orzeczniczą, która wskazuje, że pokazywanie zdjęć skutków aborcji podlega ochronie prawnej. Zgłaszanie takich wystaw i pikiet oraz żądanie reakcji karnej wobec osób je prezentujących jest próbą ograniczenia wolności głoszenia poglądów." - powiedział obrońca aktywistki. 

To już nie pierwszy raz, kiedy działacze pro life są skazywani. Niedawno na wolność wyszła kanadyjska aktywistka pro-life Mary Wagner.