Dr Bogusław Rogalski dla portalu Prawy.pl wypowiedział się na temat pedofilii w Kościele. 

Problem pedofilii należy postrzegać szerzej, w kontekście całego społeczeństwa, a nie tylko wybiórczo w Kościele katolickim. Patrzenie tylko przez pryzmat Kościoła na ten temat jest wypaczeniem rzeczywistości, ponieważ pedofilia występuje we wszystkich grupach społecznych i wydaje się, że w Kościele katolickim występuje w znikomym stopniu. Owszem, to jest problem, o czym mówią biskupi, o czym mówi Watykan, ale jest to problem marginalny w stosunku do skali zjawiska w całym społeczeństwie.

- powiedział. 

Dla jasności sprawy, uważam, że pedofilię gdziekolwiek ona występuje należy wypalać gorącym żelazem. Natomiast twierdzenie przez środowiska skrajnie lewicowe lub środowiska liberalne, że głównym problemem są kościół i księża jest wielkim nieporozumieniem i kłamstwem.

- dodał. 

Z danych statystycznych wynika, że w większości przypadków molestowanie dotyczy młodych chłopców. Jest to zatem problem tzw. efebofili czyli pociągu do młodzieńców, która jest pochodną homoseksualizmu. I o tym trzeba mówić głośno. A prawda ta jest bardzo niewygodna dla środowisk LGBT etc. etc. Tak powinniśmy patrzeć na tę sprawę i mówić prawdę prosto w oczy. Również z danych z ostatnich lat wynika, że w kwestiach kary za pedofilię zaledwie drobny ułamek skazanych to byli duchowni różnych wyznań i różnych kościołów, a zatem problem występuje w społeczeństwie, ale nie jest na pewno jego główną przyczyną Kościół, czy duchowni jakiegokolwiek wyznania. W ostatnich 10 latach skazano za pedofilię w Polsce ok. 6 tys. ludzi, z czego tylko 27 księży. To jest mniej niż pół promila. To co się dzieje w tej sprawie w Polsce postrzegam jako bezpardonowy atak na wiarę, na Kościół, a to dlatego, że na Zachodzie Europy taki atak nastąpił już w latach 70., 80 i 90. Był on sprowokowany przez skrajnie lewicowe środowiska zachodnioeuropejskie, które dzisiaj próbują zaszczepić ten sam model rewolucji obyczajowej i światopoglądowej na grunt Polski.

- zaznaczył. 

Wspomniał też o kardynale Stefanie Wyszyńskim. 

Pierwszym krokiem do tej rewolucji światopoglądowej i obyczajowej jest atak na Kościół, który jest strażnikiem zdrowych, normalnych wartości, który jest strażnikiem prawdziwej rodziny rozumianej jako pełna rodzina czyli mama, tata i dzieci, jako strażnika małżeństwa – rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny. Moim zdaniem te bezpardonowe ataki, to niestety początek tego, czego będziemy doświadczać częściej, bo chcąc wprowadzić neomarksistowski światopogląd i lewackie obyczaje LGBT w społeczeństwie polskim środowiska te atakują Kościół, jako fundament wartości chrześcijańskich. Kardynał Tysiąclecia Stefan Wyszyński swego czasu powiedział, że jeśli przyjdą zniszczyć ten Naród, to zaczną od Kościoła. Niestety jesteśmy świadkami tego zjawiska.

- zakończył.