Zapisy tych rozmów pojawiają się od marca bieżącego roku, na stronie Akcji Katolickiej https://www.catholicaction.org/conversations_with_cardinal_burke. Są to pytania, które nurtują opinię społeczną oraz wiernych świeckich, a odpowiedzi dotykają głębokich życia chrześcijańskiego. Spójrzmy na główne wątki tych rozmów, zależnie od danego miesiąca, w którym się odbyły.

 

W marcu 2019 roku tematem był kryzys w Kościele i dwa niepokojące zjawiska: apostazja oraz nadmierny aktywizm świeckich, zagubienie hierarchicznej istoty Kościoła. Pasterz odpowiedział na to z prostotą, wskazując że podstawą istnienia Kościoła jest sam Pan Jezus Chrystus i odrzucanie tej instytucji jest odrzuceniem Jego oraz zdradą wobec Jego obietnicy, że Kościół przetrwa trudne czasy. Skierował wiernych do jeszcze głębszej modlitwy za Kościół, jeszcze głębszego oddawania się Bogu i jeszcze większego szacunku dla sakramentów oraz wdzięczności za ich istnienie. Następnie zauważył, że świeccy mogą i powinni służyć swoim biskupom swoimi talentami oraz wiedzą na temat zjawisk, które ich niepokoją, ale powinni również szanować hierarchię mimo, że czasem wiernym brakuje przywództwa duchowego, podczas gdy szerzą się fałszywe doktryny. Podkreślił, że wierni powinni mieć możliwość zwrócenia się do Ojca Świętego i Biskupów z pytaniami o naukę Kościoła, szczególnie wtedy, gdy odczuwają kryzys i mają wątpliwości co do wprowadzanych zmian. To działanie ma być zgodne z Nauczaniem Kościoła i dobre dla owczarni.

 

Dając piękne świadectwo wiary i wierności Bogu, Kardynał wspomniał o swoich święceniach kapłańskich i złożenia obietnicy życia w celibacie - odpowiadając na szerzący się pogląd, że likwidacja celibatu wsparłaby walkę z nadużyciami seksualnymi – zaznaczył, że celibat jest wsparciem dla życia moralnego księży, pomocą w kształtowaniu ich świętości natomiast nadużycia są grzechem, który pochodzi z rozpustnych i nieuporządkowanych pożądań. Wspomiał także, iż Kościół ma swoje wypracowane w ciągu dziejów metody ochrony ofiar i swojego dobrego imienia. Sprostował, że ani małżeństwo ani kapłaństwo nie zapewnia moralnego życia, jeśli człowiek ulega grzechowi, który jest złem, zaburzeniem, złym czynem – i nie próbuje z niego wyjść. Stąd tak ważne jest życie wiarą, a grzech zaczyna się tam, gdzie jej brak.

 

W kwietniu 2019 roku tematem rozmowy były zarówno zagrożenia ze strony wspólczesnego świata – min. obsesyjne zainteresowanie technologią i materializm, socjalizm i relatywizm – jak i nadzieja powołania (pytanie matki o pomoc dziesięcioletniemu synowi zafascynowanemu kapłaństwem). Kardynał wskazał drogę ochrony rodziny, podkreślając znaczenie wychowania dzieci do używania technologii w dobrym celu, zgodnie z miłością Boga i bliźniego, dostrzegł niebezpieczeństwo rozbicia więzi rodzinnych i braku komunikacji, upomniał katechetów, by trzymając się katechizmu, uczyli dzieci podstaw i piękna wiary.

 

Odpowiadając matce, pytającej o proces rozpoznawania powołania u swojego dziecka, Pasterz powiedział, że nasz Pan Jezus Chrystus powołuje mężczyzn do kapłaństwa nierzadko od wczesnych lat – wspomniał tu na swój przykład – i ukoił, mówiąc że istnieją dobre Seminaria, które dobrzy rodzice i dobrzy księża pomogą powołanemu znaleźć. Zaznaczył jednak, że pomoc nie może być naciskiem, a powinna być zachętą do odpowiedzi na powołanie do kapłaństwa.

 

Zapytany o grzech publiczny polityków, którzy udając katolików zwodzą społeczność wiernych, np. jednocześnie popierając aborcję – Kardynał stwierdził, że tak, jak grzech tych ludzi jest publiczny, tak wymaga publicznej reakcji Kościoła, bo stawiają oni swoje Zbawienie w niebezpieczeństwie i pociągają za sobą podwładnych.

 

W maju 2019 roku pytania dotyczyły męczeństwa jako świadectwa, zagrożenia Kościoła schizmą między Papieżem Franciszkiem a konserwatystami, oraz wpływów demonicznych nasilających się w naszej współczesnej kulturze. Pasterz odparł, że istnieją dwa typy męczeństwa: czerwone, czyli wytrwanie przy wierze chrześcijańskiej aż po śmierć oraz białe, czyli życie chrześcijańskie w ośmieszeniu i prześladowaniach. Oba rodzaje męczeństwa łączy to, że ich celem jest danie świadectwa katolickiej wiary, przynależności do Pan Jezusa Chrystusa i Kościoła. Zauważył, że chociaż konieczność męczeństwa jest smutna, to powinniśmy umieć cieszyć się z tego, że cierpimy dla Chrystusa – jak Apostołowie.

 

Odpierając zarzut dążenia do schizmy i upolitycznienia Kościoła, Pasterz stwierdził, że trzymanie się wierności Panu Jezusowi Chrystusowi jest najlepszym dowodem na przyjaźń wobec Papieża, który jako pierwszy z nas ma obowiązek dochowania całkowitej lojalności Synowi Bożemu.

 

Zapytany o wpływy satanistyczne, oddziałujące szczególnie na młodzież naszej epoki, doradził by każdy z członków rodziny dbał o każdego głęboką więź z Bogiem i życie wiarą, by rodzice uczyli dzieci odróżniać to, co dobre i piękne od tego, co złe i błędne, polecił życie sakramentalne szczególnie w Eucharystii i częstej spowiedzi. Spostrzegł także, iż ludzie zniewoleni nałogami seksualnymi mają świadomość przytępioną lub nawet zabitą, i są w stanie modlić się do diabła, który krąży patrząc kogo by pożreć – właśnie dlatego, że nie czują w nim zagrożenia.

 

Zaznaczył, że pokusa jest zniechęcaniem człowieka do podążania dobrą drogą, dlatego w modlitwie końcowej wezwał pomocy Najświętszej Maryi Panny, powierzając Jej opiece cały Kościół i tych, którzy od niego odchodzą.

 

W czerwcu 2019 roku Kardynał obchodził zarówno jubileusz swoich święceń kapłańskich jak i urodzin, z tej okazji Akcja Katolicka zorganizowała modlitwę (duchowy bukiet) dla niego i jak co miesiąc, prezes AK Thomas McKenna przeprowadził z hierarchą rozmowę telefoniczną. Pytania były podchwytliwe, formułowane przez przeciwników katolickiej wiary i moralności oraz wspierające – ułożone przez wiernych. W tej rozmowie pytań było najwięcej, dwa z nich dotyczyły dwóch hierarchów amerykańskich, z których jeden - Bp Tobin ostrzegł katolików przed uczestnictwem w manifestacjach „miesiąca dumy LGBT”, a drugi - Abp Thompson odebrał jezuickiej uczelni miano katolickiej ze względu na uporczywe trwanie przy zatrudnieniu nauczyciela, który zawarł cywilny związek z partnerem tej samej płci. W obu przypadkach, Kardynał pytany był o to, czy postępowanie hierarchów było słuszne, czy nie było niesprawiedliwe i dyskryminujące. Spokojnie wyjaśnił, że postępowanie obu Pasterzy było konieczne, ze względu na to, że udział w manifestacjach epatujących erotyzmem jest gorszący dla wiernych, szczególnie dla dzieci, których niewinność jest naruszona, a szkoły katolickie mają tę zasadę, że zatrudniają nauczycieli, którzy nie tylko nauczaniem, ale i świadectwem życia dają wyraz szacunku dla katolickiej wiary i moralności. Tymczasem, tu zakwestionowano Nauczanie Kościoła dotyczące istoty małżeństwa, czystości i wstrzemięźliwości. Podkreślił, że Abp Thompson dał jezuickiej uczelni szansę na poprawę, ale ona to odrzuciła, dlatego jego reakcja była słuszna i konieczna. Przy okazji, przypomniał że Biskup jest odpowiedzialny za wiernych przed Bogiem – i jeśli nie poprowadzi ich we właściwym kierunku, zda z tego przed Nim sprawę.

 

Pytany o wątpliwości wiernych, w tym nie tylko świeckich, lecz i księży, stwierdził, że współcześnie szerzy się przekonanie, iż każdy może wyrazić swoje zdanie na temat tego, co uważa za katolickie, a czego nie. Tymczasem, obowiązkiem księży podległych biskupowi jest zachowanie z nim jedności w słusznym działaniu na rzecz zachowania wiary i moralności, w swoim nauczaniu zgodnym z Nauczaniem Kościoła.

Pasterz poczynił rozróżnienie między opinią a doktryną, wspominając o swojej prezentacji na temat małżeństwa i rodziny, podczas której został oskarżony o głoszenie swoich opinii – chociaż przekazywał wyłącznie Nauczanie Kościoła na ten temat. Przywołując Ewangelię, przypomniał że Pan Jezus Chrystus określił Siebie jako Drogę, Prawdę i Życie – wobec czego nie możemy omijać prawdy w naszym życiu wiarą i na pewno nie jesteśmy bez niej zdolni do miłości wobec Boga i bliźniego.

 

Kolejne pytanie dotyczyło prawa nakazującego księżom łamanie tajemnicy spowiedzi. Kardynał wyjaśnił, dlaczego to prawo jest niesprawiedliwe – bo ingeruje w samą istotę sakramentu, którą jest spotkanie człowieka z Bogiem, Panem Jezusem Chrystusem przez posługę kapłana. Tajemnica tej rozmowy dotyczącej Zbawienia duszy jest święta i księża raczej pójdą chętnie do więzienia niż zgodzą się ją zdradzić, bo znają tego duchowe konsekwencje.

 

Rozmowa zakończyła się modlitwą, poprzedzoną świadectwem duszpasterza: opowiedział on o tym, jak od małego, rodzice, parafia i kultura jego Ojczyzny - wpływali na jego oddanie Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Wyjaśnił, że Chrystus zgodził się na przebicie mu Serca po to, by już jako uwielbione, mogło darzyć ludzi sakramentalnymi łaskami, które z Niego spływają do naszych serc. Modlitwą, by tak się działo i błogosławieństwem, Kardynał uwieńczył dialog.

 

Podsumowując te rozmowy, warto zauważyć, że Kardynał Raymond Leo Burke stawia na odpowiedzialność wiernych, która buduje odpowiedzialność całego Kościoła. Jego odpowiedzi nie kierują na manowce, lecz prowadzą do źródeł wiary, oczyszczają ją i przemywają jej rany, by mogła owocować dojrzałym życiem chrześcijańskim.