Siwy oznajmił: "Nie udało się nikogo zainteresować. Dochodzi do patologii, które nie byłyby możliwe gdyby nie czynny udział wysoko postawionych urzędników ministerstwa finansów i służbie celnej".

Dodał też: "Alarmowaliśmy, że są to osoby, które na zlecenie zorganizowanej przestępczości mają wpływ na kształtowanie przepisów, dzięki którym przestępczy proceder staje się zgodny z prawem lub uniemożliwiają skuteczne działanie służb kontrolnych. Dotyczyło to wielu obszarów: hazard, paliwo, wszystkie wyroby akcyzowe".

Stwierdził także: "Chciałem przeprosić obywateli za czasów min. Kapicy. Takie mieliśmy polecenia. Ataki kierowano więc na kiermasz pierogów w sołectwie Biesowo, czy na lokalnych festynach producentów nalewek".

Z zeznań tych jasno wynika, że z góry szły polecenia, aby nie walczyć z mafią VAT-owską.