Wójcik stwierdził: "Nie ma żadnych powodów ani żadnych przesłanek, by stawiać Polsce jakiekolwiek zarzuty związane z postępowaniami dyscyplinarnymi wobec sędziów. Dlatego decyzję tę postrzegam jako typowo polityczną, tylko polityką motywowaną. W sensie prawnym kompetencje leżą teraz po stronie TSUE, a nie Komisji Europejskiej. Powtórzę, to działanie typowo polityczne, bo przecież cały skład KE odchodzi i za chwilę będą nowi ludzie. Mam głęboką nadzieję i wierzę, że nowy skład KE doprowadzi do unormowania stosunków z Polską i nie będzie już tego rodzaju działań".

Wyraził nadzieję, że nowy skład KE zmieni zdanie, ale wydaje się to bardzo mało prawdopodobne. Prezes Stowarzyszenia Sędziów "Iustitia" prof. Krystian Markiewicz, mówi wprost: "Nie ma szans, by nowy skład KE odstąpił od zajmowania się sprawą praworządności, są tutaj jasne zapewnienia nowej szefowej Komisji".