Po wojnie, ze względu na postawę obrońcy życia poczętego, był nieustannie inwigilowany przez SB i dopiero w 1971 r. mógł objąć probostwo. Auto wspaniałej książki "Kainka" o aborcjach w II RP robionych przez żydowskich lekarzy na Polkach. Jego dzieło zostało utrwalone w filmie dokumentalnym „A.D. 1994” w reżyserii Krzysztofa Nowaka-Tyszowieckiego.

Powiedział mi kiedyś co cytuję z pamięci: "Widziałem nagie ciała, dzieci (powstańców) składanych do dołów. Podszedłem do matki poległego. Była postawna, solidnej postury. Spojrzałem i spytałem (twardo). - Ile miałaś dzieci? -  Zaczęła szlochać i przyznała się, że miała trzy aborcje. Odpowiedziałem - Jabłko pada niedaleko od jabłoni, przynajmniej twój syn umarł jak bohater".