Konzentrationslager Stutthof funkcjonował od 2 września 1939 do 9 maja 1945, kiedy to został zajęty przez Armię Czerwoną, a więc działał on łącznie 2077 dni. Było to jedno z głównych narzędzi, służących do masowej eksterminacji ludności polskiej Pomorza. W czerwcu 1944 roku włączono go również do realizacji „Ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”,osławionego „Endlösung”. Od tego momentu zmienił się charakter obozu z koncentracyjnego, na obóz masowej zagłady.

Usytuowanie obozu

Miejsce na obóz wybrano w trudno dostępnym terenie, położonym z dala od większych skupisk ludzkich, pomiędzy wsiami: Stegna i Sztutowo u nasady Mierzei Wiślanej. Na zachód od wsi Sztutowo (Stutthof), przy szosie Gdańsk – Sztutowo. Brukowa szosa łączyła Stutthof z Nowym Dworem Gdańskim (niem. Tiegenhof), a także z Gdańskiem poprzez przeprawę promową w Świbnie. Do wsi dochodziła również kolej wąskotorowa (obecnie Żuławska Kolejka Dojazdowa), która w Nowym Dworze Gdańskim łączyła się z koleją szerokotorową. Co więcej w Stutthofie znajdowała się przystań wodna, która umożliwia kontakt poprzez Zalew Wiślany i kanały z Gdańskiem i Elblągiem. Sam teren był ze wszystkich stron otoczony zbiornikami wodnymi. Od zachodu Wisłą, od południa i wschodu: Zalewem Wiślanym wraz z siecią kanałów, a od północy Bałtykiem. Obszar obozu był porośnięty gęstym sosnowym lasem, zewsząd otoczony był bagnami i torfowiskami, który skutecznie maskował właściwy charakter obozu i uniemożliwiał więźniom skuteczną ucieczkę z obozu. Komendant obozu na codziennych apelach zapowiadał więźniom, że „jedyna droga do wolności znajduje się w krematorium”. Więźniowie żyli w głodzie, a w barakach szalały epidemie, które często prowadziły do śmierci.

Jak zbudować Piekło

Budowę właściwego obozu rozpoczęto już 2 września 1939, kiedy przybył pierwszy transport więźniów – głównie polskich działaczy z Wolnego Miasta Gdańska i Pomorza. Więźniowie zostali skierowani do prac przy wycinaniu drzew, karczowaniu lasu, wykopywaniu korzeni i niwelowaniu terenu i zakładaniu dwóch rzędów drutu kolczastego. Tempo pracy było zabójcze. A brutalność i zezwierzęcenie strażników sprawiło, że od początku śmiertelność więźniów była bardzo wysoka. Potrzebne do budowy dachówki i cegły sprowadzano z cegielni położonej około 1 km od obozu. Transportowano je w wagonikach kolejki wąskotorowej. Prace nad powiększaniem obozu były długie i ciężkie, a obóz koncentracyjny miał być większy niż ten w Oświęcimiu. Powodem był brak miejsca na dramatycznie wzrastającą liczbę więźniów. Od 2 września 1939 do maja 1940 na powierzchni około 4 ha postawiono 10 baraków, które później otrzymały nazwę Starego Obozu. Budowano je systemem palowym. Fundamenty często były zastępowane palami metrowej grubości wbijanymi w ziemię. Linia wysokiego napięcia została założona dopiero w 1942 roku, kiedy przybyła do obozu liczna grupa fachowców elektryków, a nowo budowany obóz ogrodzony miał być płotem pod wysokim napięciem. Wówczas tak zwany Stary Obóz został zamknięty wysokim ogrodzeniem z drutu kolczastego. W celu zabezpieczenia się przed ewentualnymi ucieczkami więźniów postawiono wzdłuż ogrodzenia cztery wieżyczki strażnicze z posterunkami SS, wyposażonymi w broń maszynową. Nocą oświetlały one silnymi reflektorami cały teren. Do obozu prowadziła główna brama, zwana „Bramą Śmierci”, nad którą również znajdowała się wieżyczka strażnicza. Część więźniarska Starego Obozu przedzielona była ponadto na dwie części ogrodzeniem z drutu kolczastego i bramą.