Jak przypomina na swoim portalu wydawca książki „zanim jednak doszło do tego wielkiego kataklizmu, Polska wciąż dynamicznie się rozwijała! W styczniu polski pilot Tadeusz Góra został uhonorowany najwyższym odznaczeniem szybowniczym przyznawanym przez Międzynarodową Federację Lotniczą. W lutym w Zakopanem odbyły się Narciarskie Mistrzostwa Świata; w tym samym czasie z oficjalną wizytą w Polsce przebywał reichsführer SS, Heinrich Himmler, który niecałe siedem miesięcy później stanie się katem polskiego narodu”.

Według wydawnictwa Biały Kruk, choć „konflikt zbrojny wisiał w powietrzu' to „życie przecież toczyło się dalej. Jeszcze 26 sierpnia na Jasnej Górze zebrało się ponad 100 tys. pielgrzymów. Pewna Polka zapisała w swym pamiętniku: „Dwa miesiące letnie we Francji upłynęły w przyjemniej atmosferze – miałam wrażenie, że żyję w antrakcie dramatu. Wojna, która w pierwszych dniach lipca wydawała się nieunikniona, została znów odsunięta w czasie, choć trudno było się łudzić, że jej wybuch może nie nastąpić”. Nastąpił i to z zabójczą siłą, choć Polska dzielnie broniła się w kampanii wrześniowej, czego symbolami stały się obrona Westerplatte, Poczty Polskiej w Gdańsku czy Wizny. Wehrmacht oraz Armia Czerwona już na samym początku wojny dopuściły się licznych zbrodni na Polakach, kradziono polski majątek, niszczono zabytki, miasta i wsie”.

Jak informuje wydawnictwo Biłay Kruk „o wszystkim tym opowiadają Jan i Małgorzata Żarynowie w książce „Rok 1939. Od beztroski do tragedii”. W wartkiej literackiej narracji rekonstruują tamten czas, przypominają najważniejsze wydarzenia, z zapomnienia wyciągają mniej znane fakty. Opisując i komentując ważne historyczne epizody pozwalają nam zrozumieć kontekst tamtej epoki, w której Polska odegrała główną rolę. Liczne, starannie dobrane ilustracje pozwalają czytelnikowi doskonale wczuć się w zupełnie wyjątkową atmosferę tamtego tragicznego dla Polski roku.”

Według informacji z Wikipedii Jan Żaryn „W 1984 ukończył studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego ze specjalnością historia archiwalna. Rok później ukończył studia podyplomowe i uzyskał specjalność pedagogiczną. W latach 1980–1984 był członkiem zarządu samorządu studenckiego na Wydziale Historycznym UW. W latach 1984–1990 pracował jako nauczyciel historii w warszawskich liceach ogólnokształcących. Od 1997 do 2006 zatrudniony w Instytucie Historii Polski Polskiej Akademii Nauk im. Tadeusza Manteuffla. W 1996 doktoryzował się tam na podstawie pracy pt. ''Stosunki między władzą państwową a Kościołem katolickim w Polsce w latach 1945–1950''. W grudniu 2000 został zatrudniony w Biurze Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej. W 2003 został również wykładowcą Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, początkowo jako kierownik katedry Historii Kościoła w Czasach Najnowszych, później jako profesor w tej katedrze oraz w Instytucie Nauk Historycznych UKSW. Od 2003 do 2006 wykładał także na Uniwersytecie Warszawskim. W 2004, na podstawie rozprawy ''Dzieje Kościoła katolickiego w Polsce 1944–1989'', uzyskał w Instytucie Historii PAN stopień doktora habilitowanego. Postanowieniem prezydenta RP z 26 lutego 2013 otrzymał tytuł naukowy profesora nauk humanistycznych. 11 stycznia 2006 został dyrektorem Biura Edukacji Publicznej IPN. 9 kwietnia 2009 usunięto go z tego stanowiska. Decyzję tę podjęto po tym, jak w wywiadzie dla radia Tok FM Jan Żaryn stwierdził, że Lech Wałęsa otrzymał tzw. status pokrzywdzonego bezprawnie. Objął następnie funkcję doradcy prezesa IPN Janusza Kurtyki, którą pełnił do jego śmierci w 2010. Jego publikacje ukazały się m.in. w „Acta Poloniae Historica”, „Kwartalniku Historycznym”, „Biuletynie IPN”, „Przeglądzie Katolickim”, „Ładzie”, „Gazecie Niedzielnej” w Londynie, „Gazecie Polskiej”, „Arcanach”, „W Sieci”, „Gazecie Polskiej Codziennie” i „Więzi”. W okresie 1995–1998 był redaktorem naczelnym pisma kombatantów NSZ „Szaniec Chrobrego”. W 2012 został redaktorem naczelnym miesięcznika „Na Poważnie”, a w 2013 objął stanowisko redaktora naczelnego miesięcznika „W Sieci Historii”, który powstał w wyniku przekształcenia tego pisma”.

Jan Żaryn „w latach 80. współpracował z opozycją demokratyczną. 10 listopada 1982 został zatrzymany przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej podczas nielegalnej demonstracji patriotycznej pod zarzutem brania udziału w zbiegowisku i stawiania czynnego oporu, a następnie aresztowany na okres miesiąca. W 1989 był jednym ze współtwórców Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców, był również długoletnim prezesem oddziału warszawskiego KSW. W 1989 został członkiem NSZZ „Solidarność”. W latach 90. został filistrem Korporacji Akademickiej Arkonia. W wyborach parlamentarnych w 1993 bezskutecznie ubiegał się o mandat poselski z warszawskiej listy komitetu wyborczego Porozumienie Centrum-Zjednoczenie Polskie (jako protegowany Wojciecha Ziembińskiego). W 1998 wstąpił do Towarzystwa Miłośników Historii, a także został członkiem komitetu redakcyjnego „Biblioteki im. św. Jadwigi Królowej”, powołanej przez Towarzystwo im. Stanisława ze Skarbimierza. W 1999 objął funkcję sekretarza Komitetu dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, a w 2004 został przewodniczącym Komisji Historycznej tego komitetu. W latach 2000–2003 był członkiem rady programowej Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. W 2007 wszedł w skład rady fundatorów Fundacji „Żołnierzy Wyklętych”. Zasiadł również w radzie historycznej Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. W 2010 został przewodniczącym kapituły Nagrody im. Jacka Maziarskiego. Wszedł w skład Komitetu Obrony Dobrego Imienia Polski i Polaków. W 2011 objął funkcję prezesa Stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza, powołanego przez członków warszawskiego komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich w 2010. Został również koordynatorem mazowieckich struktur Ruchu Społecznego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W wyborach parlamentarnych w 2011 bez powodzenia startował do Senatu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości w okręgu nr 85. W 2012 objął funkcję przewodniczącego Społecznego Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. W 2015 ponownie wystartował do Senatu z ramienia PiS (tym razem w okręgu nr 40), uzyskując mandat senatora IX kadencji. W 2018 został powołany w skład rady przy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku”.

Według Anny Kruszyńskiej autorki recenzji pracy „Rok 1939. Od beztroski do tragedii” opublikowanej na portalu Muzeum Historii Polski „Dzieje pl” „Książka składa się z dwóch zasadniczych części, których cezurę stanowi wrzesień 1939 r. W zasadniczej mierze jest to dość szczegółowe i codzienne kalendarium. Autorzy postanowili oddać głos także świadkom wydarzeń – autorom dzienników i wspomnień. Zdecydowali się na ten zabieg trzykrotnie: przy latach 1938–1939, czyli ostatniego spędzanego w atmosferze pokoju czasu Bożego Narodzenia, Nowego Roku i karnawału, przy opisie przełomu sierpnia i września 1939 r., kiedy to wojenna atmosfera sięgała zenitu, oraz przy opisie przełomu lat 1939 i 1940”.

W cytowanym na portalu „Dzieje pl” fragmencie pracy Jana i Małgorzaty Żarynów można przeczytać, że „niemal każda rodzina polska została bowiem okaleczona odcięciem którejś gałęzi drzewa genealogicznego, pozbawiona majątku, spauperyzowana. Dotknęła ją co najmniej jedna z kilkunastu kategorii prześladowań, stanowiących doświadczenie narodu polskiego w latach 1939-1945”.

Jednak znaniem Jana i Małgorzaty Żarynów „trudno się zatem dziwić, że w styczniu 1939 r. ludzie bawili się w karnawale, w lutym jeździli na nartach, wręczali i otrzymali nagrody, pracowali, wychowywali dzieci, słuchali radia, chodzili do kina, kąpali się w morzu i robili mnóstwo innych codziennych rzeczy, starając się po prostu żyć. Wielu z nich zdawało sobie sprawę z komplikujących się stosunków międzynarodowych i włączało się do działań naprawczych. Wielu nie do końca chciało przyjąć taki ogląd rzeczywistości, ale jednak czuło się narastający niepokój. Wielu także zdawało się nie zauważać nadciągającego kataklizmu”.

Według autorów pracy „dziś wiemy, że II wojna światowa była zjawiskiem w swoim odhumanizowaniu, okrucieństwie, barbarzyństwie nieporównywalnym do niczego znanego wcześniej. Dlatego dziwimy się czasem, że ówcześni Polacy jeszcze sierpień 1939 r. mogli powitać +niefrasobliwie+, czyniąc plany na przyszłość. Może warto się zastanowić, oczywiście z pokorą, czy dziś nie zachowujemy się podobnie? Czy jednak można w ogóle zachować się inaczej?”

 

Jan Bodakowski