Jest to spowodowane tym, że na świecie spada liczba zaszczepionych. Coraz więcej rodziców nie chce szczepić swoich dzieci, obawiając się problemów neurologicznych. Trend jest widoczny zarówno wśród wykształconych, jak i niewykształconych obywateli.

Niezależnie od tego, jak ocenia się szczepienia, niepokoi fakt, jak "dyskutuje" się z tymi, którzy poddają w wątpliwość ich użycie. Z reguły jest to od razu administracyjny atak, cenzura, dezawuowanie, a nawet stawianie przed sądem.