Holenderscy rolnicy dość mają oskarżeń ekologów  o to, że niszczą środowisko naturalne i ideologicznych nakazów zmniejszania hodowli rzekomo w trosce emisji azotu do środowiska. Na drogi wyjeżdżało dotąd po kilkuset rolników, ale cały związek liczy 14 tys. osób.

Sytuacja ta pokazuje, jak szaleństwo ideologii globalnego ocieplenia uderza w zwykłych ludzi i ich rodziny. W momencie, kiedy nie pozwala się ludziom zarabiać na chleb, utrudnia im się codzienne funkcjonowanie i piętnuje się ich niesprawiedliwie, zaczynają się budzić i protestują. Holenderski rząd jest zdeterminowany do przeprowadzenia swoich planów, które narzucają mu lewicowe elity, więc nie pozostaje mu nic innego, niż posłużenie się wojskiem.