W Warszawie odbywają się choćby Shibari Dojo Warsaw. Na Facebooku można znaleźć bardzo pozytywne opinie uczestników: "Byłam na warsztatach jako osoba wiązana i atmosfera mi odpowiadała. Skorzystałam również z lekcji indywidualnych jako osoba wiążąca i tutaj muszę napisać, że sposób tłumaczenia Nawy bardzo przypadł mi do gustu, atmosfera luźna też daje sporo na plus. Miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach dwudniowych z semenawy i dałam radę, mimo że moja przygoda z wiązaniem nie ma długiej historii. Warto zainteresować się ofertą SDW.
W ogóle, to myślę, że gdybym nie poznała ludzi z Shibari Dojo Warsaw, to nigdy nie odnalazłabym swojego miejsca po drugiej stronie liny, za co jestem i będę im wdzięczna".

Inna uczestniczka pisze: "Atmosfera warsztatów bardzo sprzyjała opanowaniu podstaw. Niby prostych, ale często za trudnych, kiedy nie wie się wszystkiego. Dużo uśmiechu, dobra herbata, wsparcie. Żadne pytanie nie było głupie. Dziękuję w imieniu swoim i mojego Niedźwiedzia. :) Polecam i mam nadzieję do zobaczenia na kolejnych warsztatach!".

Warszaty Shibari organizuje choćby VooDooClub, który na swojej stronie tak je reklamuje:

"Dla tych, którzy jeszcze nie znają spotkań z cyklu Shibari Chillout:
Shibari Chillout to luźne i niezobowiązujące spotkanie przy piwie i sznurkach.
Bez dresscode, za to z dużą dawką relaksu, dobrego humoru i... sznurków.
To okazja by sie spotkać, pogadać, odpocząć, powiązać i poznać nowe osoby!".

Żyjemy sobie nieświadomi, jakie trendy panują w stolicy i w co bawią się warszawiacy. Niestety Warszawa już przed wojną miała opinię jednego z najbardziej zepsutych miast Europy.