Koproducentem kreującego negatywny wizerunek Polaków, katolików i katolicyzmu obrazu „Boże ciało" jest Podkarpacki Fundusz Filmowy, dofinansował on produkcje filmu kwotą 330.000 (decyzją z 27.06.2018). Operatorem Podkarpackiego Regionalnego Funduszu Filmowego jest Podkarpacka Komisja Filmowa, która działa w strukturze Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie, który Instytucją Kultury Województwa Podkarpackiego. Film był też współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej (podległy Ministerstwu Kultury w Polsce) oraz Centre National de la Cinématographie (instytucję podległą francuskiemu ministerstwu kultury).

 

Ukazany w filmie „Boże ciało" ksiądz to naiwniak (który bezkrytycznie wierzy w każde słowo oszusta) i alkoholik (chlejący wódę na umór). Ukazani w obrazie wierni Kościoła katolickiego to zakłamani hipokryci, dewoci udający świętoszków, którzy prześladują i zaszczuwają biedną wdowę.

 

Kościół katolicki w filmie ukazany jest jako bezsensowna instytucja z głupim nauczaniem. Nauki oszusta udającego księdza i jego działanie (zastąpienie kultu katolickiego psychoterapią) ukazane jest jako coś pozytywnego i ożywczego, z entuzjazmem przyjmowanego przez wiernych. Wierni wyzwoleni z katolicyzmu przez oszusta stają się lepszymi ludźmi.

 

Można podejrzewać, że „Boże ciało" (film rzemieślniczo dobrze zrobiony) to wyraz tożsamości kulturowej krajowych artystów, finansowanych przez polityków pieniędzmi podatników, którzy są tak bardzo wykorzenienie z polskości i katolicyzmu, że nie potrafią bez pogardy ukazać Polaków i katolików (filmowcom z innych krajów udaje się z sympatią pokazywać swoich rodaków).

 

Interlokutorzy przypomnieli też o antypolskim czeskim filmie „Malowany ptak" na podstawie antypolskiej powieści Jerzego Kosińskiego.

 

Od kilku dziesięciolecie literatura holocaustu miast ukazywać prawdę o zbrodniach Niemców popełnionych podczas II wojny światowej, często służy szowinistom żydowskim do kreowania fałszywego wizerunku Polski i Polaków. Jednym ze sztandarowych przejawów tej patologii jest właśnie powieść Jerzego Kosińskiego „Malowany ptak".

 

W pierwszych zachodnich wydaniach Kosiński bez ogródek powieść umieszczał w Polsce. W kolejnych w Europie Środkowej. Powieść rozpoczyna jednak dokładne umiejscowienie akcji w Polsce bez wymieniania nazwy Polska - „jesienią 1939, w pierwszych tygodniach wojny" (do kwietnia 1940, kiedy Niemcy zajęły Danie i Norwegię, jesienią 39 wojna trwała tylko na ziemiach Polskich). Kanwą opowieści są losy chłopca o semickich rysach twarzy (autor jednak nie piszę, że bohater jest Żydem – tylko że miejscowa ludność uznawała go za Żyda lub cygana).

 

W czasie swojej wędrówki przez polską prowincję chłopiec trafia do kolejnego polskiego wieśniaka, który był zoofilem, biseksualistą i kazirodcą (kopulującym ze swoim synem i córką). Młoda Polka zmusza chłopca do ten manualnie i oralnie pieścił jej narządy płciowe. Niezaspokojona korzystała też z kopulacji z kozłem (erekcje u kozła wywoływał manualnie ojciec rodziny), ojcem i bratem. Ojciec polskiej rodziny prócz seksu z krewnymi gwałcił też króliki.

 

Publicyści portalu Prawy pl. przypomnieli też w swojej rozmowie, że Ordo Iuris w swoim komunikacie wskazał, że „w skład Komisji Europejskiej powołane zostaną także komisarz ds. równości oraz komisarz ds. demokracji i demografii. Pierwsza z nich, pochodząca z Malty Helena Dalli, jest zwolenniczką przyznawania przywilejów małżeńskich dla osób praktykujących homoseksualny styl życia. W trakcie przesłuchania w Parlamencie Europejskim Dalli zadeklarowała również zaangażowanie w ochronę tzw. praw reprodukcyjnych i seksualnych, w ramach których postuluje się m.in. dostęp do aborcji, wprowadzenie obowiązkowej edukacji seksualnej w jej najbardziej permisywnym wydaniu czy zniesienie barier w dostępie do usług medycznych związanych z seksualnością dla osób nieletnich".

 

Ordo Iuris w swoim wcześniejszym komunikacie poinformował, że „kolejna próba uznania aborcji za prawo człowieka i narzucenia państwom przymusu wprowadzenia edukacji seksualnej. Dojdzie do niej w listopadzie podczas szczytu ONZ w Nairobi. Organizatorzy wydarzenia nie dopuścili do udziału w nim niemal żadnej organizacji stającej w obronie życia i rodziny. Instytut Ordo Iuris przygotował petycję do premiera rządu RP z apelem o wyrażenie sprzeciwu wobec tego typu działań godzących w podstawy ustrojowe Polski i prawo międzynarodowe".

 

Jan Bodakowski