Od 1 listopada 2019 roku w Nowej Zelandii zostaną zmodyfikowane przepisy w Royal New Zealand Navy, które będą miały na celu wyrównać różnice pomiędzy płcią żeńską, a męską. Od czasu wprowadzenia regulacji żołnierze będą mogli malować się, malować paznokcie i nosić sztuczne rzęsy w wojsku. Dowódca nowozelandzkiej marynarki wojennej kontradmirał David Proctor zaznaczył, że zmiany te mają nie czynić rozróżnienia pomiędzy personelem płci żeńskiej i męskiej w sprawach pielęgnacji i wyglądu. Pytanie tylko, czy żołnierze na pewno tego chcą i czy zostali zapytani o zdanie w tej kwestii. 


Jest wiele innych przykładów próby walki o płeć w sposób wręcz śmieszny. Ostatnio naukowcy zbadali miliony eksponatów w jednym z londyńskich muzeów. Eksponatami były wypchane zwierzęta. Badacze stwierdzili, iż wśród wypchanych zwierząt znajduje się zdecydowanie za mało zwierząt płci żeńskiej przez co nie odzwierciedlany jest pełny obraz życia. 


„Nauka jest robiona przez ludzi – i ludzie wnoszą ze sobą głęboko zakorzenione faworyzowanie istot płci męskiej” – powiedziała jedna z badaczek. 


Zaznaczono także, że najgorzej wypadły nietoperze i wróble wśród, których zaledwie 10% to samice. Ich zdaniem muzea powinny bardziej świadomie dobierać eksponaty. 


My zastanawiamy się, czy to na pewno jest aż takie ważne. Wyżej wymienione kwestie to jednak nie wszystko. 


W Irlandii Północnej całkiem niedawno weszły w życie przepisy liberalizujące aborcję, w kolejce czeka już przepis dotyczący legalizacji małżeństw jednopłciowych. W sprawie odpowiednich regulacji dotyczących legalizacji małżeństw jednopłciowych rząd w Wielkiej Brytanii ma czas do stycznia 2020 roku. Nie mielibyśmy złudzeń. Jeżeli przepisy dotyczące liberalizacji aborcji  mimo sprzeciwów w tak prosty sposób weszły w życie, dlaczego nie miałaby to być legalizacja małżeństw homoseksualnych?


Czy warto jednak na siłę uszczęśliwiać innych w imię walki o płeć? Ludzie z reguły nie lubią kiedy coś jest im narzucane, dlatego taka działalność może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. 

Justyna Bilska