Zakłady bukmacherskie cieszą się w naszym kraju sporym zainteresowaniem. Same firmy bukmacherskie angażują się w sponsoring polskich zespołów czy związków sportowych. Jednak w branży zakładów bukmacherskich czasem pojawiają się też ciemne strony, tj. korupcja czy ustawianie wyników spotkań. W historii dochodziło do mniejszych lub większych afer, których niestety podłożem były zakłady bukmacherskie. Oto kilka najciekawszych z ostatnich kilkunastu lat.

 

NBA w więzieniu

W roku 2007 wybuchła ogromna afera w NBA. Okazało się, że Tim Donaghy, jeden z sędziów koszykarskich, zamieszany był w obstawianie spotkań i przyjmowanie łapówek w zamian za poufne informacje. W większości sportów zarówno arbitrzy jak i zawodnicy mają całkowity zakaz obstawiania zakładów bukmacherskich. Tymczasem ów sędzia, który miał za sobą blisko 800 poprowadzonych spotkań, w niektórych spotkaniach, które obstawiał u bukmachera, był nawet głównym sędzią, a więc mógł mieć mniejszy lub większy wpływ na końcowy wynik. Mimo sporych dowodów Tim Donaghy skazany został „tylko” na 15 miesięcy pozbawienia wolności za udział w korupcji (więcej informacji o tej głośnej swego czasu sprawie). To do dziś jedna z największych afer w amerykańskim sporcie.

 

​​​​​​​Puchar Niemiec 2004

Jedna z największych współczesnych afer piłkarskich dotyczy rozgrywek Pucharu Niemiec z 2004 roku. Zmierzyły się wtedy ze sobą Paderborn oraz HSV Hamburg. Choć goście z Hamburga prowadzili już dwiema bramkami, to jednak sędzia tego spotkania najpierw wyrzucił jednego zawodnika HSV z boiska, a następnie podyktował 2 karne „z kapelusza”. Paderborn ostatecznie wygrało 4:2. Później okazało się, że arbiter tego spotkania - Robert Hoyzer, współpracował z grupą z Chorwacji zajmującą się obstawianiem spotkań. Został skazany na 2,5 roku więzienia. Dowiedz się więcej o tej sprawie.

 

​​​​​​​Krykiet i indyjscy bukmacherzy

Ustawianie spotkań to również problem w Pakistanie. Kilkanaście lat temu dziennikarze postanowili przeprowadzić prowokację wśród zawodników narodowej reprezentacji Pakistanu w krykiecie, a osobą z którą dogadali szczegóły ustawienia spotkań był biznesmen i jedocześnie agent wielu pakistańskich krykiecistów. W zamian za sporą gotówkę, ów biznesmen miał spowodować że gracze w wybranym meczu trzykrotnie popełnią prosty błąd. Tak też się w rzeczywistości stało i 3 główni zawodnicy, w tym kapitan, zostali złapani na oszustwie. W międzyczasie okazało się, że biznesmen o którym mowa powiązany jest z indyjskimi bukmacherami, przez co sprawa zyskała rozgłos na całym świecie. Więcej przeczytasz tutaj.

 

​​​​​​​Dawidienko i pewien mecz w Sopocie

W 2007 roku w Sopocie w ramach meczu tenisowego turnieju Orange Prokom Open doszło do bardzo dziwnego zdarzenia. Choć do dziś nie udowodniono, iż było to ustawione, to jednak istnieje wiele przesłanek za tym, że mogło tak być. W meczu kolejnej rundy mierzyli się wówczas Nikołaj Dawidienko (ówczesny 4. w rankingu ATP) oraz Martin Vassallo-Arguello (87. ATP). Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania nagle kurs na porażkę Rosjanina zaczął dziwnie się zmieniać, jak i w trakcie samego meczu dochodziło u bukmacherów do nielogicznych zdarzeń. Choć Dawidienko wygrał pierwszego seta, to jednak w drugim przegrał, a w decydującym zrezygnował z powodu kontuzji. Okazało się, że tego dnia na to spotkanie postawiono 3,6 mln funtów, co było aż 10 razy wyższym wynikiem niż zwykle. Do dziś nie wiadomo, jaka prawda skrywa się za tym spotkaniem. Więcej informacji o tym meczu.

 

​​​​​​​Afera tenisowa w Hiszpanii

Niestety mecze tenisowe bardzo łatwo zmanipulować, zwłaszcza w przypadku zawodników z niższych pozycji w rankingu. Dowodem tego jest choćby afera w Hiszpanii, która została wyjawiona z początkiem 2019 roku. Aresztowano wtedy 83 osoby, wśród których aż 28 to profesjonalni zawodnicy. Zostały im przedstawione zarzuty manipulowania wynikami spotkań. Afera zatacza coraz szersze kręgi i może dotyczyć nawet blisko 100 spotkań. Szczegóły tej sprawy.

 

​​​​​​​Zakłady bukmacherskie to nie tylko afery

Oczywiście chcielibyśmy zaznaczyć, że afery tego typu stanowią jedynie marginalną część całego rynku bukmacherskiego. Zdecydowana większość spotkań odbywa się zgodnie z odwiecznym duchem sportu oraz prawem. Jednak aby minimalizować ryzyko padnięcia ofiarą oszustwa warto wybierać tylko tych bukmacherów, którzy działają zgodnie z prawem (lista). Ponadto należy pamiętać że za zawieranie zakładów u nielicencjonowanych w Polsce bukmacherów grożą kary.

 

Hazard może uzależniać i dostępny jest wyłącznie dla pełnoletnich osób.