Przypomnijmy, że przy okazji Synodu Amazońskiego w rzymskich kościołach były wystawiane pogańskie figurki indiańskie i odbywały się zatrważające obrzędy. Ktoś w końcu miał dość profanowania miejsc świętych i nagrał filmik, jak wchodzi do kościoła, zabiera pogańskie figurki i wrzuca je do Tybru.

Teraz z kolei kapłan z Meksyku pokazał, że katolicy nie mogą tolerować takich zachowań.

Dość już milczenia i zakładania nogi na nogę. Czas potraktować słowa papieża Franciszka poważnie, zejść z kanapy i działać. Wydarzenie to przypomina mi inne, z Ewangelii, kiedy Jezus wszedł do świątyni i zobaczył tam przekupniów: "Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni powywracał stoły zmieniających pieniądze i ławki tych, którzy sprzedawali gołębie, i nie pozwolił, żeby kto przeniósł sprzęt jaki przez świątynię. Potem uczył ich mówiąc: «Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów, lecz wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców»" (Mk 11,15-17).