Dla wielu osób korzystanie z Wikipedi jest nawykiem. Traktują dzieło Jimmy’ego Wallesa na równi z Bratanicą do której była wielokrotnie porównywana. Dwa lata temu powstał WikiTribune, czyli wiadomości pozbawione “fake news”. Jest to u swych podstaw projekt zmierzających do narzucenia odbiorcom jednego punktu widzenia ukazanego jako wybór do różnych opcji oraz zapatrywań. W rzeczywistości stanowi kontynuację Szkoły Frankfurckiej, lecz ujętej w język technologii. Za tym podążają osoby zachęcone modą na bycie “na czasie” z nowinkami w dziedzinie telefonów komórkowych, komputerów, czy różnorodnej elektroniki użytkowej.

Dziennikarstwo obywatelskie (citizen journalism) wedle Wallesa stanowi odpowiedź na bolączki istniejących mediów. Zupełnie jedna pomija się, że stanowi jednak problem. Korzystanie z Wikipedi jest uderzeniem w moralność. Jimmy Walles zaczynał jako właściciel sieci stron pornograficznych. Sztandarowym dzieckiem była w nich “encyklopedia erotyczna” ukazująca panie w negliżu. System opierał się na wykupywaniu dostępu. Poniżanie kobiet przez traktowanie ich jako obiekty pożądania i zredukowanie ich wyłącznie do fizyczności kosztowało już od dwóch dolarów i dziewięćdziesięciu pięciu centów. W ramach marketingu podkreślano wielkość ich biustu, czy pochodzenie, ze szczególnym naciskiem na Rosjanki.

Bez zwracania uwagi na skutki uzależnienia od pornografii oraz tragedie wielu małżeństw oraz związków między ludźmi Walles prowadził biznes nastawiony na zarabianie pieniędzy. Nie dziwi w tym wypadku fakt, że zerwał z dziewczyną za pomocą Wikipedi, sfinansowanej z handlu pornografią. W emocjonalnym liście elektronicznym opublikowanym przez ValleyWag z plotkarskiego Gawker padły słowa dziewczyny “nie pozostało mi nic dobrego do powiedzenia” o Jimmym Walesie. Znana z zdemaskowania obłudy Kinseya w oszustwach popełnionych na rzecz udowodnienia, że zboczeni na tle seksualny ludzie są normą społeczną, w tym o powiązaniach pedofilii z badaniami odnośnie seksualności człowieka Judith Reismann nieraz dowiodła przez operowanie źródłami kunsztu naukowego. Wskazała, że Walles wielokrotnie uderzał za pomocą Wikipedi w osoby prezentujące konserwatywny światopogląd. Od Zjednoczonych Emiratów Arabskich dostał nagrodę Wiedzy Szejka Mohammeda bin Rashida Al Maktouma. Redaktor Andrew Orlowski skomentował, że przez jej uzyskanie i przyjęcie Walles tuszował łamanie praw człowieka. Cała sprawa ma również drugie dno, związane z tym, jak sam zainteresowany jest postrzegany. W 2014 roku dzięki Światowemu Forum Ekonomicznemu został zaliczony do Młodych Liderów Światowych. O sposobie podejścia etycznego Wallesa świadczy między innymi kwestia wykorzystywania fundacji do transferów pieniężnych. Wikipedystą roku został związany z rządem Kazachstanu redaktor WikiBlim, utworzoną przez rząd Kazachstanu firmę do edytowania stron związanych z Kazachstanem.

Przekształcenie WikiTribune w sieć społecznościową nie oznacza, że automatycznie sytuacja ulegnie poprawie. Jimmy Walles angażował się między innymi w ochronę Hillary Clinton przed niewygodnymi informacjami. Dzięki temu wprowadzał w błąd amerykańskich wyborców. Związane z Clinton artykuły z Wikipedi miały wysoką wiarygodność w Google, a także setki tysięcy wyświetleń miesięcznie. Drugi współzałożyciel Wikipedi Larry Sanger w 2010 przyznał, że za pomocą darmowych obrazów Wikimedia Common dostarczano pornografię dziecięcą. Niektórzy z przekąsem odnotowują, że Jimmy Walles określił się “duchowym przywódcą” Wikipedi, co w ich odczuciu ma podteksty religijne. Pojawiają się głosy, że Walles współpracuje z firmami farmaceutycznymi i blokuje informacje odnośnie chemioterapii, badań żywności, lekach w kontekście ich bardziej naturalnych odpowiedników (z tym zastrzeżeniem, że część tej cenzury, jak uznawanie leczenia za pomocą New Age ma swoje uzasadnienie i ona jest również rozumiana jako “naturalna medycyna”).

Jedyną praktyczną różnicą w WT:Social (WT to skrót od WikiTribune) jest, że będzie ukazywała najnowsze linki do wiadomości najpierw. U swych podstaw sam ten model nadawania wartości treści, w raz z planowanym głosowaniem na nie, ukazuje, że myślenie zapoczątkowane w biznesie pornograficznym uderza w zwykłych użytkowników. Uznawanie wyuzdania jako normę wypacza wiadomości społecznościowe, czyli takie jakie są generowane przez innych użytkowników. Wbrew obietnicą sprowadzają się do zamknięcia ludzi w światopoglądzie Szkoły Frankfurckiej z wszystkimi tego konsekwencjami.


Jacek Skrzypacz