Warszawski wiadukt widmo, Mierzeja Wiślana, Greta w Polsce, abp Paetz i SB - Rozmowy bez cenzury

 

W połowie listopada na portalu „Warszawa nasze miasto" ukazał się artykuł „Wiadukt widmo? Przejazd nad Marynarską gotowy od pół roku. Wciąż nie został otwarty" autorstwa Piotra Wróblewskiego, w którym autor zwrócił uwagę, że „czwarty rok ciągnie się remont Marynarskiej. [...] kładka dla pieszych i samochodowy wiadukt ul. Postępu wciąż czekają na otwarcie. [...] Droga jest kluczowa dla pracowników tzw. „Mordoru", którzy tkwią w godzinach szczytu w gigantycznych korkach". Mordor to osiedle bloków, w których mieszczą się siedziby wielu korporacji, w których tysiące ludzi pracują w biurach. Za opóźnienia winny jest wykonawca, ale i „Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego, któremu ewidentnie brakuje ludzi do przeprowadzenia potrzebnej kontroli" oraz Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.

 

Jak można dowiedzieć się z artykułu opublikowanego na TVP Info „Posłanka Zielonych o przekopie Mierzei Wiślanej: Woda z Wisły ucieknie do morza i będzie susza". Według posłanki Urszuli Zielińskiej z Zielonych (Koalicja Obywatelska) „przekop pomoże w odprowadzeniu wody z rzek do morza". Według posłanki „polskie rzeki i zasoby wodne wymagają bardzo dużej ochrony, ponieważ mamy do czynienia na terenie Polski z olbrzymią suszą hydrogeologiczną". Problem polega na tym, że wszystkie rzeki w naturalny sposób zazwyczaj płyną do morza, i każda kropla wody z rzeki i tak znajdzie się w morzu.

 

Sprzeciw wobec przekopu Mierzei Wiślanej jest bardzo na rękę Rosji. „Dzięki przekopowi Mierzei Wiślanej port w Elblągu zyska bezpośrednie połączenie z Bałtykiem, jednostki pływające nie będą musiały przepływać przez terytorium Rosji (Enklawy Królewieckiej). Dla regionu oznacza to większe możliwości rozwoju. Zaś sprzeciwiają się inwestycji właśnie władze Rosji, powołując się między innymi na jej rzekomą szkodliwość środowiska".

 

Na stronie internetowej Tygodnika Solidarność znalazła się informacja o tym, że nowym minister klimatu zaprosił do Polski nastolatkę o psychopatycznym spojrzeniu. Z artykułu ''Nowy minister ds. klimatu: „To ja zaprosiłem Gretę Thunberg do Katowic"''. Michał Kurtyka w radiowej rozmowie z Krzysztofem Ziemcem chwalił się, że zaprosił do polski Grete Thunberg „śmieszą, czy są prorokami, tego, co trzeba zrobić, żebyśmy jako cywilizacja przeżyli". To smutne, że ministrem klimatu z PiS jest polityk, który za swój sukces uważa promowanie bredni o globalnym ociepleniu i rzekomej odpowiedzialności ludzi za ten proces, oraz kreacji na autorytet nastolatki, z, według Wikipedii, problemami zdrowia psychicznego.

 

Na stronie TVP Info ukazała się też informacja o tym, że głosami PiS, który nie chciał dać kierownictwa żadnej komisji Konfederacji, szefem komisji do spraw rodziny została zwolenniczka aborcji z lewicy. Według artykułu „Komisja rodziny w rękach Lewicy" „Magdalena Biejat z Lewicy została przewodniczącą sejmowej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej. Poparli ją m.in. posłowie PiS" mający „większość miejsc przypada Prawu i Sprawiedliwości".

 

Portal „W sensie pl" poinformował, w artykule „Scheuring-Wielgus wiceprzewodniczącą sejmowej Komisji Kultury", że „najpierw głosami partii okrągłostołowych, w tym PiS, przewodniczącą Komisji Polityki Społecznej i Rodziny została wybrana aborcjonistka ze skrajnie lewicowej partii Razem – Magdalena Biejat. Jej wybór spowodował, że projekt "Zatrzymaj Aborcję" znajdzie się w komisji kierowanej przez reprezentantkę Lewicy", potem okazało się, że „Joanna Scheuring-Wielgus będzie sprawować funkcję wiceprzewodniczącej sejmowej Komisji Kultury".

 

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus jest zwolenniczką aborcji, ateistką (znaną z walki z Kościołem katolickim). Do kierowania z nominacji PiS komisją kultury pewnie predestynuje ją to, że według Faktu jej pierwszy mąż za młodu miał być gitarzystą zespołu Zadruga, który uznawany jest przez wielu za nazistowską i rasistowską kapelę.

 

Jan Bodakowski