W czasie niemieckiej okupacji, gdy doszło do pierwszych mordów na Polakach, mieszkańcy wsi podjęli próbę utworzenia samoobrony, w czym mieli im pomóc przybyli z Czortkowa dwaj żołnierze AK. Obaj zginęli z rąk banderowców w lutym 1944 r. W połowie marca 1944 r. przybył do wsi oddział UPA z pobliskich Iławczy i dokonał mordu na wybranych 13 polskich mężczyznach. Pod koniec miesiąca zabito jeszcze jednego Polaka.

Wiosną 1944 r., po ponownym zajęciu tych ziem przez Armię Czerwoną, część mężczyzn ze wsi powołano do Wojska Polskiego. Z pozostałych sformowano istriebitielnyj batalion ochraniający miejscową ludność i zwalczający ukraińskie bojówki.

21 listopada 1944 r., w trakcie wysiedlania z Sorocka części rodzin ukraińskich posądzanych o związki z banderowcami, doszło do starcia z UPA, w którego trakcie zginął jeden z żołnierzy IB. Jego pogrzeb stał się okazją do zasadzki na polską ludność.

23 listopada kondukt pogrzebowy ochraniany przez żołnierzy IB został zaatakowany przez Ukraińców ukrywających się w domach po wysiedleńcach. Od pierwszej salwy padło kilka kobiet, ciężko ranny został ks. Adam Drzyzga, później dobity bagnetami. Jednocześnie inna grupa banderowców rozeszła się po wsi i zabijała napotkanych Polaków.

Według różnych źródeł podczas ataku zamordowano od 28 do 70 osób. Zgodnie z imienną listą sporządzoną przez byłych mieszkańców Sorocka przez cały okres okupacji z rąk ukraińskich śmierć poniosło co najmniej 112 Polaków.